Od pewnego czasu, docierają do mnie różnego rodzaju pogłoski, jakoby radny/sołtys Paweł Bączyk dyskredytował moją osobę. Twierdzi m.in., że to dzięki niemu, mój Blog został rozpropagowany i powinnam być mu za to wdzięczna. Nigdy nie zabiegałam o rozgłos a zależało/zależy mi przede wszystkim na tym, aby Bloga czytali ludzie myślący. Gdyby zależało mi na popularności, to znalazłabym wiele sposobów, aby się promować, chociażby poprzez fejsbuczka, do którego włodarze Gminy są tak przywiązani.
Według opinii radnego/sołtysa Pawła Bączyka, zależy mi na współpracy z nim - ale będzie ona możliwa, tylko na jego warunkach. Przyznam, że większej bzdury dawno nie słyszałam. Jak dotychczas, radzę sobie doskonale bez jakiejkolwiek pomocy innych osób. Co więcej, to one potrzebują mojego wsparcia, ponieważ większość tych, którzy chcą zaistnieć w przestrzeni publicznej gminy Dopiewo, raczej nie cechuje się wybitnymi kompetencjami. Dotyczy to także, Pawła Bączyka.

