niedziela, 10 maja 2026

XXIV Sesja Rady Gminy Dopiewo 27 kwietnia 2026 r. (3)

 

Temat kluczowy: plan miejscowy w Dopiewie pomiędzy ul: Młyńską i Szkolną.

Postanowiłam kontynuować omówienie przebiegu kwietniowej Sesji RG, chociaż to, co dzieje się w Gminie, niejednokrotnie zniechęca do zajmowania się sprawami publicznymi. Włodarze Gminy co chwilę udowadniają, że nie mają żadnej wizji jej rozwoju. Kolejne decyzje są efektem nacisku różnych grup interesów. Także plan, dla terenu pomiędzy ulicami: Młyńską i Szkolną w Dopiewie, jest tego przykładem.

Zacznę od przedstawienia mapki – z lewej strony plan z 2018 r., obejmujący tylko część terenu, z prawej plan uchwalony na kwietniowej Sesji RG:

Na temat zagospodarowania w/w terenu, a przede wszystkim działki nr ewid. 680, można by napisać książkę. Nie będę szczegółowo wracać do historii, bo zajęłoby to zbyt wiele czasu. Przypomnę tylko, że cały bałagan rozpoczął się pod koniec lat 90-tych, gdy oddano do użytku nową szkołę przy ul. Bukowskiej w Dopiewie. Wówczas powstał problem, co zrobić z budynkiem szkoły przy ul. Szkolnej? Ponieważ, jak już wielokrotnie podkreślałam, włodarze gminy Dopiewo pozbawieni są umiejętności kreatywnego myślenia, jedyną opcją, która się wówczas pojawiła, było sprzedanie obiektu. Odpowiedzialni za to są ówczesny wójt Andrzej Strażyński oraz Rada Gminy. Z ówczesnego składu Rady, do dziś zasiadają w niej: Wojciech Dorna i Leszek Nowaczyk.

Jak się okazało, sprzedaż budynku szkoły wraz z działką, była najgorszym możliwym rozwiązaniem. Nowy właściciel nie miał pomysłu ani chęci na zagospodarowanie obiektu, a gdy ten zaczął popadać w ruinę, postanowił go zburzyć.

Jeszcze w lutym 2021 r. budynek wyglądał tak:

Miesiąc później, w marcu 2021 r., pozostała już tylko hałda gruzu:

Ponieważ najważniejsza przeszkoda została usunięta, rozpoczęła się walka o zmianę planu i możliwość budowy nowego obiektu – plan miejscowy z 2018 r. dopuszczał jedynie, wykorzystanie istniejącego budynku szkolnego.

Nowy właściciel, firma budująca m.in. Bizparki w Skórzewie, chciała maksymalnie wykorzystać teren na usługi. Batalia toczyła się przede wszystkim o zwiększenie powierzchni zabudowy – patrz: protokół z posiedzenia Komisji Rolnictwa z 16 marca 2026 r. Członkowie Komisji w dyskusji, również skupili się wyłącznie na tym wątku. Kompletnie pominięto inne aspekty sprawy, które są niemniej istotne. Planowanie przestrzenne, to nie tylko wyznaczanie powierzchni zabudowy.

Jednym z problemów, który został całkowicie pominięty, jest istniejąca zabudowa. Obiekt usługowy ma powstać w najstarszej części Dopiewa. Zabudowa w tym rejonie, w wielu wypadkach, pamięta czasy sprzed II wojny światowej. Jest ona ciasna i chaotyczna, nie przystająca do wymaganych standardów. Mam tu na myśli standardy sprzed 1989 r., bo obecne, to powrót do średniowiecza (przywrócono nawet budowę murów obronnych).

I w tą ciasną zabudowę, inwestor zamierza wcisnąć potężny obiekt handlowo-usługowy. Do tego uwzględnić trzeba istniejące obiekty użyteczności publicznej, jak: market Lewiatan i kościół parafialny. Wszystkie te obiekty zajmą obszar ok. 1 ha.

Drugą, nie mniej istotną sprawą, jest układ komunikacyjny. Jest on jeszcze starszy, niż istniejąca zabudowa – poniżej mapa topograficzna z 1900 r.:

Drogi są stare i wąskie. Ulica Młyńska ma zaledwie 7 m szerokości. Ulice: Poznańska i Szkolna są nieco szersze, ale stara zabudowa w wielu przypadkach, wchodzi na pas drogowy. O tym, aby istniejące chodniki zamienić w ścieżki pieszo-rowerowe, można zapomnieć.

Jedynie wzdłuż ul. Szkolnej, po jej wschodniej stronie, istnieje możliwość lokalizacji ścieżki rowerowej, ale na razie nie słyszałam, żeby planowano jej budowę:

Natężenie ruchu pojazdów, nie dorównuje jeszcze, co prawda ulicom: Poznańskim w Dąbrowce i Skórzewie, ale powoli się zbliża do tych parametrów. Jednak ul: Szkolna i Poznańska, to najruchliwsze drogi w Dopiewie, generujące coraz większy ruch pojazdów ciężarowych, z kolei ul. Młyńska jest systematycznie blokowana przez parkujące pojazdy.

W tej sytuacji, powstanie w tym rejonie kolejnego obiektu handlowo-usługowego, znacznie zwiększy natężenie ruchu, zmniejszając równocześnie bezpieczeństwo użytkowników.

Ostatnią kwestią, która w naszej Gminie jest systematycznie ignorowana, to ochrona środowiska. Działka nr ewid. 680 porośnięta jest dużymi starymi drzewami:

Kilka z nich to topole, dodatkowo zaatakowane przez jemiołę, jednak większość stanowią dorodne lipy, a nawet klon czerwony:

W planie umieszczono co prawda zapis, nakazujący zachowanie drzew, niekolidujących z zabudową:

ale decyzja w tej sprawie, będzie należała do inwestora. To on będzie decydował, czy drzewa mu przeszkadzają czy nie? Może się okazać, że wszystkie drzewa kolidują z zabudową. Zapis ten ma podobną wartość, jak nakaz tworzenia stref zieleni izolacyjnej, czyli żadną.

Z pewnością, przesądzony jest los dużej kępy drzew, w miejscu planowanego parkingu:

Zupełnie pominięto kwestię, o której już pisałam, istnienia na tym terenie cieku wodnego. Jest on co prawda zakryty, ale cały czas funkcjonuje – łączy on staw przy ul. Strażackiej ze stawem przy ul. Łąkowej.

Niestety, żadna z tych kwestii na posiedzeniach Komisji Rolnictwa, nie została poruszona. Większość radnych nic nie kuma, jednak od przewodniczącego Komisji Jakuba Kortusa, można by oczekiwać czegoś więcej. Ma on, jak sam twierdzi, przygotowanie w zakresie planowania przestrzennego, Jest także mieszkańcem Dopiewa. Najwyraźniej wybrał ścieżkę kunktatorstwa, z czym się nawet nie kryje.

Do projektu planu złożono kilkadziesiąt uwag, z których 56 sześć nie zostało uwzględnionych przez wójta Sławomira Skrzypczaka. Radni konsekwentnie wszystkie uwagi odrzucili. Wyłamała się tylko radna Monika Danielewicz, która kilkakrotnie wstrzymała się od głosu.

Podsumowując, w Dopiewie jest kilka miejsc, które doskonale nadają się na lokalizację większych obiektów handlowo-usługowych. Niestety, dziwnym trafem inwestorzy chcą budować tam, gdzie działalność ta będzie powodować uciążliwości. A włodarze Gminy im to ułatwiają – zapewne sprzyja temu fakt, że wójtem jest Sławomir Skrzypczak. Przypomnę tylko, że w ubiegłym roku była próba lokalizacji stacji paliw przy ul. Poznańskiej, w sąsiedztwie marketu Biedronka.

Obserwatorka I (Pierwsza)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz