środa, 8 lipca 2026

Ranking dróg gminnych w gminie Dopiewo (2) – pytania i wątpliwości

 

Postanowiłam zająć się analizą „wiekopomnego” dzieła naszych włodarzy, jakim jest Plan budowy dróg gminnych. W poprzednim, wstępnym tekście - ranking-drog-gminnych, po pobieżnej analizie, zaznaczyłam, że najprawdopodobniej będę mieć wiele uwag do tego rankingu. Po bliższym zapoznaniu się z tym opracowaniem, mam tyle uwag i zastrzeżeń, że nie wiem, od czego zacząć. Odnoszę wrażenie, że chodziło jedynie o pokazanie, iż władze Gminy działają na rzecz społeczności lokalnej. A to, czy podjęte kroki mają jakiś sens, to już nieistotne. Zacznijmy zatem od początku.

Zgodnie z Zarządzeniem Wójta nr 321/2026 z 17 lutego 2026 r., zatwierdzono listę kryteriów, na podstawie których każda z dróg gminnych miała uzyskać określoną liczbę punktów a tym samym, stosowne miejsce na liście rankingowej.

Pierwszym z zastosowanych kryteriów, były koszty inwestycji. Kryterium to podzielono na trzy podkryteria – jednostkowy koszt inwestycji, poziom partycypacji mieszkańców, oraz poniesione dotychczas koszty, np. na przygotowanie projektu.

Kryterium to faworyzowało nie tyle najważniejsze inwestycje, ale najtańsze oraz te, które zostały wybrane już wcześniej, na podstawie tzw. „widzimisię”. Pisałam już o tym kilkakrotnie, że jeszcze krótko przed opracowaniem listy rankingowej, zlecano wykonanie projektów dla dróg, wybranych prawem kaduka. Dzięki temu, drogi te uzyskały dodatkowe punkty. I tak dobrze, że nie wybrano ich do realizacji poza kolejnością.

Zupełnie pominięto podkryterium, dotyczące partycypacji przez mieszkańców w kosztach inwestycji. W tym przypadku, w zależności od poziomu udziału mieszkańców w kosztach, drogi miały możliwość uzyskać więcej punktów, niż w pozostałych podkryteriach. Nie pojawiły się jednak żadne komunikaty, informujące o możliwości zgłaszania przez mieszkańców chęci pokrycia części wydatków, związanych z budową dróg. A skądinąd wiem, że byli chętni do współfinansowania inwestycji drogowych, tylko nikt nie raczył ich o tej możliwości powiadomić.

Co prawda, już po czasie radny Krzysztof Kołodziejczyk twierdzi, że mieszkańcy mogą zgłaszać chęć udziału w kosztach budowy ulicy:

ale jest to „musztarda po obiedzie”. Od tego trzeba było zacząć tworzenie rankingu, a nie na tym kończyć. Myślenie nie boli!

Pominięcie tego kryterium, w zasadzie dyskwalifikuje listę rankingową a całą akcję, szumnie nazwaną Planem budowy dróg, należy potraktować jako największe oszustwo obecnej kadencji samorządu gminy Dopiewo. W zasadzie, już można byłoby zakończyć analizę tego programu, który w mojej ocenie, okazał się jedną wielką „szopką”. Mimo to, postaram się pociągnąć ten temat dalej, aby wykazać całą hipokryzję przedsięwzięcia.

Nie będę się odnosić do wszystkich kryteriów, na podstawie których punktowano drogi, bo ugrzęzłabym w dywagacjach. Krótko odniosę się tylko do kryterium drugiego, dotyczącego bezpieczeństwa drogowego. Tu pod uwagę brano liczbę zdarzeń drogowych (kolizji, wypadków) w ciągu ostatnich 2 lat.

Jak było do przewidzenia, na przytłaczającej większości dróg nie było żadnych zdarzeń. Na 353 drogi, umieszczone w rankingu, tylko 6 z nich uzyskało z tego tytułu punkty. Co do trzech z nich: ul. Rolnej w Dąbrowie oraz ulic: Jesionowej i Osiedle w Dopiewcu, nie mam większych zastrzeżeń. Są to drogi tranzytowe, generujące ruch z dużych obszarów i mogą się tam zdarzać kolizje czy wypadki.

Natomiast wątpliwości budzą pozostałe ciągi komunikacyjne, którym przyznano z tego tytułu dodatkowe punkty.

Jednym z nich jest nieutwardzony łącznik pomiędzy ulicami: Szkolną, Więckowską, Stawną i ks. A. Majcherka w Dopiewie:

Tylko dwie nieruchomości mają bezpośredni zjazd na ten fragment drogi. Owszem, niektórzy kierowcy, skracając sobie drogę, korzystają z tego przejazdu. Jednak utwardzenie tego odcinka, przyniesie skutek odwrotny od zamierzonego, ponieważ większość kierowców zacznie z niego korzystać. To tylko zwiększy zagrożenie bezpieczeństwa dla użytkowników. Przydzielenie aż 6 punktów w kryterium bezpieczeństwa, jest co najmniej dziwne.

Ponadto, jeżeli dochodzi do zdarzeń drogowych w tym miejscu, to raczej na skrzyżowaniach z drogami przyległymi i brak utwardzonej nawierzchni, nie ma tu nic do rzeczy. Zapewne chodziło o umieszczenie tej inwestycji na wyższej pozycji w rankingu. Obecnie jest na miejscu 19, a bez tych dodatkowych punktów droga byłaby na miejscu co najmniej 104.

Podobnie jest w przypadku sięgacza, odchodzącego od ul. Wiejskiej w Dąbrowie, działka nr ewid. 257/3:

Przy tej drodze, zlokalizowany jest tylko jeden budynek i raczej trudno uwierzyć, żeby dochodziło na niej do wypadków. Ale dzięki dodaniu 6 punktów, sięgacz ten znalazł się na pozycji 60, zamiast na 230.

Identyczna sytuacja jest z dwoma sięgaczami, odchodzącymi od ul. Leśnej w Dąbrowie w kierunku południowo-wschodnim (3KDW i 4 KDW):

Tu również dodanie 3 punktów, pozwoliło na przesunięcie tych dróg w rankingu o kilkadziesiąt miejsc wyżej.

Dobrze byłoby, aby „twórcy” rankingu podali, ile zdarzeń miało miejsce na wszystkich wymienionych drogach.

Na tym analizę kryteriów zakończę, bo widzę, że punktacja była ewidentnie naciągana a niektóre z kryteriów całkiem pominięto.

Zgodnie z Zarządzeniem Wójta nr 343/2026 z 31 marca 2026 r., drogi strategiczne miały zostać potraktowane priorytetowo i z tego powodu, miały być realizowane poza Planem. Oczekiwałam, że taka lista zostanie utworzona i opublikowana. Okazało się, że nic z tego.

Wyjaśnienia mogą być dwa. „Twórcy” Planu nie wiedzą, które drogi należy potraktować jako priorytetowe lub nie chcą tej listy ujawnić.

Aby „zaciemnić” obraz, większość strategicznych ciągów komunikacyjnych „wrzucono do jednego worka” z pozostałymi drogami. Nie znalazłam tam jedynie drogi wzdłuż torów.

Drogi te pojawiły się na liście rankingowej, przemieszane z drogami osiedlowymi i dojazdami indywidualnymi. Wymienić tu można: ul. Rolną w Dąbrowie, ulice: Jesionową, Osiedle i Wierzbową w Dopiewcu, ul. Dębową w Skórzewie i kilka innych.

W rankingu umieszczono również drogi o nawierzchni utwardzonej, które nie wymagają budowy ani remontu. Na jakiej podstawie, na liście znalazł się Plac Szlaku Bursztynowego w Dąbrówce? - zbudowany przez dewelopera:

W zestawieniu znajdziemy także, i to dwukrotnie (na miejscach 193 i 346), ul. Wioślarską w Zborowie:

Droga ta, intensywnie użytkowana jest tylko przez kilka dni w okresie letnim. Poniżej obłożenie plaży w dniu 8 lipca br.:

Osobną kategorią powinny być również drogi o nawierzchni utwardzonej, które wymagają remontu lub przebudowy. Do nich zaliczyć można: ul. Młyńską w Dopiewie, ulice: Kolejową i Batorowską w Skórzewie.

Na liście umieszczono drogi, których budowa nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia a których koszt, sięgałby wielu milionów złotych. Co więcej, budowa takich dróg spowodowałaby dewastację terenów przyległych. Do takich dróg zaliczyć można drogę z Podłozin do Żarnowca czy z Konarzewa do Glinek.

Ze względu na identyczną liczbę punktów, wiele dróg umieszczonych zostało na tej samej pozycji. Np. na pozycji 60 umieszczono 21 ulic, a na pozycji 104 znalazło się 30 ulic. Jaka miałaby być kolejność ich realizacji – na podstawie losowania?

Moje wątpliwości budzi również fakt, że na liście znajduje się wiele ulic, zabudowanych przez deweloperów lub służących wyłącznie zakładom przemysłowym. Wśród tych pierwszych wymienić można: ul. Lubczykową w Palędziu, ul. Olszynową w Zakrzewie czy ul. Zwierzyniecką w Trzcielinie. Ta ostatnia znalazła się bardzo wysoko w rankingu, bo już na 24 miejscu a pierwsze wuzetki były wydawane zaledwie 10 lat temu. Jednak najbardziej zbulwersowało mnie umieszczenie na liście ul. Leśna Polana w Dopiewcu, na osiedlu deweloperskim o tej samej nazwie:

W przypadku dróg, obsługujących tereny przemysłowe, nie widzę potrzeby uwzględnienia ul. Polnej w Dąbrówce, ul. Innowatorów w Dąbrowie czy ul. Przemysłowej w Zakrzewie.

Tak obszerna i nieprzemyślana lista ulic, będzie z pewnością podstawą do roszczeń. Niejedna osoba, która znajdzie swoją ulicę na liście, nawet gdy nie będzie jeszcze tam mieszkać, domagać się będzie jej budowy.

Co prawda „twórcy” rankingu zabezpieczyli się, wydzielając z niego pierwszą grupę dróg, przewidzianych do budowy i nazywając ją Planem budowy dróg. Trudno jednak ten Plan nazwać obiektywnym. Postaram się omówić go osobno.

Natomiast, kolejność budowy ulic w poszczególnych miejscowościach, wręcz poraża. To również jest temat na osobny artykuł, dziś tylko jeden przykład z Gołusek.

Na pozycji 35 rankingu umieszczono ul. ks. J. Laskowskiego a na poz. 60 ul. Kwiatową. Na ul. ks. J. Laskowskiego jest tylko kilka domów, w tym większość w zabudowie deweloperskiej:

Co ciekawe, rejestr wuzetek wskazuje, że warunki zabudowy wydano dla mniejszej liczby budynków, niż jest ich w rzeczywistości:

Czyżby doszło tam do samowoli budowlanej?

Do tego ul. Kwiatowa została zabudowana znacznie wcześniej i praktycznie w całości, w przeciwieństwie do ul. ks. J. Laskowskiego:

Kolejny „kwiatek” jest taki, że ul. Kwiatowa uzyskała tyle samo punktów co ul. Starowiejska, również w Gołuskach, przy której stoją 2 budynki mieszkalne:

Ciekawe, jak na ten ranking zareagują mieszkańcy ul. Kwiatowej?

Za sprawą zamówionych kryteriów (56 tys. zł.), opracowany Plan budowy dróg miał być jasny, mierzalny i sprawiedliwy – pytanie: dlaczego nie jest? Bo „twórców” rankingu nie cechuje myślenie analityczne? Bo wójt Sławomir Skrzypczak jest osobą spolegliwą i bez własnego zdania i dlatego, można mu wszystko wmówić?

Obserwatorka I (Pierwsza)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz