Zgodnie z obietnicą, daną 21 października br., postanowiłam podjąć temat przebudowy ul. Batorowskiej w Skórzewie, dla której to inwestycji przygotowana została koncepcja. Żeby mieszkańcy nie mieli pretensji, iż Gmina podejmuje jakieś działania bez ich wiedzy, koncepcja ta poddana została konsultacjom społecznym. „Konia z rzędem” temu, kto jest w stanie ocenić, czy koncepcja została przygotowana prawidłowo i zgodnie z obowiązującymi przepisami? Aby to zrobić, trzeba być specjalistą w dziedzinie nie tylko drogownictwa, ale przede wszystkim oznakowania dróg.
Sama miałam obawy, przystępując do tego tematu, czy go udźwignę? W dalszym ciągu nie wiem, czy wszystkie przedstawione i omówione przeze mnie tezy, są prawidłowe. Przepisy w tym zakresie, nie tylko były wielokrotnie zmieniane, ale również zawarte są w różnych Rozporządzeniach.
Temat zainicjowałam w tekście z 21 października br. - skorzewskie-ciekawostki. Moją uwagę zwrócił fakt, że po raz kolejny projekt przygotował projektant, związany z Politechniką Poznańską. Ciekawe, czy i jak ustosunkuje się do tego radny Krzysztof Kołodziejczyk? Wieść gminna niesie, że to on poleca „najlepszemu” wójtowi Sławomirowi Skrzypczakowi wykonawców kolejnych projektów, związanych w ten czy inny sposób z Politechniką Poznańską.
Temat podjęcia działań, związanych z uporządkowaniem ruchu na ul. Batorowskiej w Skórzewie, po raz pierwszy podjęłam w styczniu br., przy okazji przygotowywanego Planu budowy dróg - moje-dylematy. Wówczas analizę przeprowadziłam na podstawie informacji, dostępnych w Internecie. Obecnie oparłam się na autopsji, po przeprowadzeniu wizji lokalnej w terenie.
W styczniu br. nie wiedziałam, że sprawa była omawiana na posiedzeniu Komisji Budżetu w lutym 2025 r.:
Również mieszkańcy Skórzewa zgłaszali uwagi, dotyczące braku chodników czy ograniczenia prędkości na ul. Batorowskiej:
Po ponad półtora rocznym oczekiwaniu, na początku października br., wreszcie koncepcja przebudowy ul. Batorowskiej została opublikowana. Nie zauważyłam, żeby w przestrzeni publicznej pojawiły się jakieś merytoryczne uwagi. Profil fb Skórzewo360, ograniczył się tylko do ogólnych informacji:
Radny/sołtys Paweł Bączyk, także ograniczył się do suchego przekazu:
Pozostali radni – Piotr Dziembowski, Mariola Walich, Sławomir Kempka, Piotr Strażyński, Katarzyna Tomaszewska i Klemens Krzywosądzki - reprezentujący Skórzewo, raczej nie mają nic do powiedzenia, dlatego też postanowiłam zabrać głos.
Zacznę od tego, iż w jednej kwestii nie będę się wypowiadać – chodzi o lokalizację przystanków autobusowych. Zostały one wyznaczone w nieco innych miejscach, niż dotychczas. Jednak na ten temat powinny się wypowiedzieć osoby, które z tej formy komunikacji korzystają.
Jak wiadomo, duży ruch, nadmierna prędkość, brak infrastruktury powodują, że poruszanie się ul. Batorowską stwarza duże zagrożenie, przede wszystkim dla pieszych i rowerzystów. Jest to szczególnie widoczne, gdy samochodów na drodze jest stosunkowo niedużo, np. w godzinach południowych. Kierowcy jadą wówczas znacznie szybciej.
Obecnie na drodze funkcjonują urządzenia, ograniczające prędkość, zainstalowane wiele lat temu. Są to 3 progi zwalniające oraz jedno wyniesione przejście dla pieszych. Progi miały i w dalszym ciągu mają jeden mankament – są zbyt oddalone od przejść dla pieszych:
To powoduje, że po pokonaniu progu kierowcy gwałtownie przyspieszają i do przejść dla pieszych, dojeżdżają z dużą prędkością. W ostatnim czasie, tradycyjne progi listwowe zamieniono na wyspowe, co jest krokiem w dobrym kierunku. Niestety, przygotowana koncepcja cofa się w rozwiązaniach, o czym poniżej.
Aby ograniczyć prędkość i zwiększyć bezpieczeństwo, postawiono na wyniesione przejścia dla pieszych. W przeciwieństwie do progów zwalniających, dopuszczone są one na drogach, na których funkcjonuje komunikacja publiczna. Jest to w moim przekonaniu niekonsekwencja, ponieważ wyniesione przejście dla pieszych, jest również formą progu zwalniającego.
Obawiam się, czy przy opracowaniu koncepcji, nie wylano „dziecka z kąpielą”? Łącznie z już istniejącym, na odcinku ok. 1,5 km, ma być osiem wyniesionych przejść dla pieszych. Do tego dochodzi wyniesione skrzyżowanie ulic: Leśnej i Batorowskiej w Dąbrowie.
Żeby było śmieszniej, zaplanowano również jeden tradycyjny próg zwalniający, na granicy Dąbrowy i Skórzewa:
co może być niezgodne z przepisami. No chyba, że będzie to próg płytowy.
Przejdźmy teraz do obowiązujących przepisów. Sprawę progów zwalniających, omawia Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 2021 r.:
Stanowi ono m.in., że progów zwalniających nie wolno instalować na drogach, na których odbywa się komunikacja publiczna – powyżej akapit zaznaczony na czerwono – za wyjątkiem progów wyspowych i płytowych.
Przepisy dotyczące wyniesionych przejść dla pieszych, zawarte zostały dla odmiany w Rozporządzeniu z 2022 r.:
A konkretnie w wytycznych WR-D-41-3:
Tu już się poddałam, bo nie mam ochoty wcielać się w rolę projektanta czy urzędnika gminnego.
Na uwagę, zasługuje zapis w Rozporządzeniu z 2021 r. (zaznaczony powyżej kolorem zielonym), dopuszczający montaż progów zwalniających w odległości minimum 10 m od przejść dla pieszych – mam tu na myśli progi wyspowe. W mojej ocenie, jest to rozwiązanie znacznie korzystniejsze niż wyniesione przejścia dla pieszych. Przede wszystkim umożliwia płynną jazdę autobusów, znacznie obniża koszty budowy i utrzymania, a także ułatwia ewentualną przebudowę i przeniesienie urządzeń.
Rozwiązanie takie jest zalecane w opiniach, pojawiających się w sieci:
Rozumiem, że bezpieczeństwo na drogach jest priorytetem, ale powoli zaczynamy popadać w paranoję. Na niektórych drogach, co kilkadziesiąt metrów pojawiają się progi zwalniające, wyniesione przejścia lub skrzyżowania. O w miarę płynnej jeździe, można zapomnieć. A trzeba pamiętać, że na ul. Batorowskiej obecnie kursują busy komunikacji wewnętrznej, a docelowo ma zostać wprowadzona linia autobusowa. Jak się podróżuje drogą, na której zamontowano progi zwalniające, wiele mogą powiedzieć kierowcy i pasażerowie autobusów, przejeżdżających ulicami: Wiejską i Szkolną w Dąbrowie.
Podsumowując, obawiam się, że sprawa progów zwalniających i wyniesionych przejść dla pieszych, chyba nie została do końca przemyślana. Nie jest to jednak pełna lista moich uwag, dotyczących koncepcji. W następnym tekście, zajmę się sprawą chodników i przystanków autobusowych, bo „woła ona o pomstę do nieba”.
P.s. Dodam jeszcze jedno zdanie, do poprzedniego tekstu „Strategiczne” drogi w gminie Dopiewo - strategiczne-drogi. Otóż kier. Ref. Inwestycji Justyna Bartkowiak przedstawiła rozwiązania, które w żaden sposób nie przyczynią się do usprawnienia ruchu na drogach w Skórzewie, gdyż obciążenie ul. Poznańskiej pozostanie takie samo. Jak widać „sztuka dla sztuki”, najważniejsze aby wywołać wrażenie, że coś się dzieje w Gminie – kolejne koncepcje/projekty (w zasadzie to buble) i konsultacje społeczne – po prostu „sprawczy” wójt Sławomir Skrzypczak!
Obserwatorka I (Pierwsza)














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz