sobota, 11 kwietnia 2026

To i owo z gminy Dopiewo – 2026 (4)

 

Tematy kluczowe: polska paranoja; pochwała bylejakości?; konsultacje dotyczące zagospodarowania terenu w Skórzewie; ścieżek rowerowych ciąg dalszy – Dąbrówka; zainteresowanie mieszkańców sprawami Gminy.

Coraz częściej nurtuje mnie pytanie, czy mieszkam jeszcze w normalnym kraju, czy raczej w jakiejś paranoicznej dystopii? Lista szaleństw pałacu prezydenckiego i pisowskiego motłochu, jest coraz dłuższa i nie wiadomo czym się to skończy, ponieważ sprawczość obecnego rządu jest żenująco niska. Powrót PiS-u do władzy będzie oznaczać, że to co dzieje się obecnie na Węgrzech, jest sielanką.

Niestety, za obecny stan Państwa odpowiedzialne jest społeczeństwo, które zupełnie nie dorosło do demokracji. Jedną trzecią stanowią wyznawcy PiS-u i Brauna, do których żadna argumentacja się nie przebije. Jedna trzecia to ci, którym obojętne jest, co się w Polsce dzieje, byle kasa płynęła do ich portfeli. To ci, którzy na wybory nie chodzą oraz zwolennicy Konfederacji Mentzena i Bosaka. Pozostaje zatem zaledwie jedna trzecia społeczeństwa, któremu jeszcze zależy na tym, aby żyć w normalnym państwie.

Przejdźmy teraz do naszych spraw lokalnych, gdzie też panuje swoiste szaleństwo – póki co, jeszcze nie zagrażające bezpieczeństwu Polski. Ale dobrostanowi Gminy i jej Mieszkańców, już tak.

W gminie Dopiewo, szczególnie w przypadku naszych włodarzy, doskonale sprawdza się przysłowie – uderz w stół, a nożyce się odezwą. Zaledwie w czwartek, 9 kwietnia, popełniłam tekst, dotyczący planu budowy dróg gminnych oraz składu Komisji, która ten plan ma przygotować. Zakwestionowałam kompetencje osób, wciągniętych do zespołu, w tym kierowniczki referatu Inwestycji, Justyny Bartkowiak - https://blogdopiewo.blogspot.com/2026/04/plan-budowy-drog-gminnych-6-kolejny-etap.html.

Już następnego dnia, 10 kwietnia br., na gminnym profilu fb pojawiła się informacja o gospodarskiej wizycie, na budowie szkoły w Dopiewcu, wójta Sławomira Skrzypczaka (starszym może to przypominać „gospodarskie” wizyty Edwarda Gierka w minionej epoce), w której towarzyszyła mu w/w Justyna Bartkowiak. Komunikat okraszony został licznymi zdjęciami, na których widać, jak oboje uważnie studiują dokumentację projektową:

Zapewne, miało to przekonać mieszkańców o głębokim zaufaniu, jakim Wójt darzy swoją pracownicę, a moje wątpliwości są podłą insynuacją. Uważam, że do obowiązków kier. ref. Inwestycji Justyny Bartkowiak, należy m.in. umiejętność czytania i analizy projektów inwestorskich. I jeżeli sądzi, że dany projekt jest zwykłym bublem, musi mieć odwagę to powiedzieć, choćby projektantem był sam „święty” lub znajomy „królika”. Dopuszczając projekty, które są zwykłymi niedoróbkami, nie uwzględniającymi lokalnych uwarunkowań i potrzeb – źle świadczy o jej kompetencjach i Urzędzie, który reprezentuje.

Niestety, na pomoc ze strony Wójta nie powinna liczyć, gdyż niewielkie ma pojęcie w tym temacie, skoro potrafił twierdzić publicznie (Zebranie Wiejskie w Dopiewie 2025 r.), że …koncepcje należy rozpatrywać bez uwzględnienia terenów przyległych. Jakby zupełnie nie zdawał sobie sprawy, że projekt nie może kolidować z terenami przyległymi i powodować dodatkowych uciążliwości. Dlatego proponuję – nie ulegać podszeptom, tylko zawierzyć wiedzy i rozsądkowi! A do przemyślenia pozostawiam słowa Owidiusza: Godzi się uczyć i od wroga!    

W Skórzewie 9 kwietnia br. odbyły się konsultacji w sprawie zagospodarowania części działki nr ewid. 245/260, zlokalizowanej przy ul. ks. S. Kozierowskiego:

Jak było do przewidzenia, pomysłów pojawiło się mnóstwo, co jeden to bardziej abstrakcyjny. Ponieważ teren ma być zagospodarowany za pieniądze Gminy, czyli niczyje, w ocenie wielu osób, koszty nie mają znaczenia. Radny/sołtys Paweł Bączyk wymienił kilka z nich:

Mnie osobiście, najbardziej „spodobały” się: pływalnia i ścianka wspinaczkowa.

Na działce o powierzchni niewiele większej niż plac przy ul. Figowej w Skórzewie, można by zbudować, co najwyżej kryty brodzik dla najmłodszych. Przy okazji, resztę działki trzeba by przeznaczyć na parking. No, bo przecież żaden szanujący się obywatel nie przyjdzie pieszo. No, może poza mieszkańcami skórzewskich osiedli: Grafitowego i Przyjaznego, a i to do końca, nie jest pewne.

W przypadku ścianki wspinaczkowej, trzeba by równocześnie zatrudnić kilku instruktorów, którzy pełniliby dyżury na zmianę – także w nocy. Korzystanie z takiego urządzenia bez odpowiedniej asekuracji, bardzo szybko skończyłoby się wypadkiem. Zwłaszcza, gdyby komuś przyszło do głowy, skorzystać ze ścianki po kilku piwach.

Zabrakło w tym zestawieniu skoczni narciarskiej, toru bobslejowego i lodowiska. No, bo przecież zimą teren także powinien być wykorzystywany.

Na szczęście pojawiły się także głosy rozsądku, nawołujące do stworzenia w tym miejscu, prawdziwego parku:

Ciekawe, czy wójt Sławomir Skrzypczak posłucha trzeźwych opinii, czy pójdzie po „bandzie”, jak niesławnej pamięci poprzednik, wójt Paweł Przepióra, który pozostawił po sobie m.in. plac przy ul. Figowej w Skórzewie. Urządzenie tego terenu jest zaprzeczeniem tego, co we wczesnych planach zmarły wójt Adrian Napierała, obiecywał okolicznym mieszkańcom - oazy zieleni (trzystopniowa zieleń na obrzeżach) i spokoju (teren przede wszystkim piaszczysty i fontanna) z placem zabaw, tylko dla małych dzieci.  

A propos byłego wójta Pawła Przepióry. Uważam, że powinien on zostać rozliczony za swoje decyzje, także kupno działki przy ul. ks. S. Kozierowskiego w Skórzewie. Zakup, za kilkaset tysięcy złotych działki, przez którą przebiega gazociąg wysokiego ciśnienia:

to delikatnie mówiąc, skrajna nieodpowiedzialność i niegospodarność.

Współodpowiedzialność ponoszą przede wszystkim radni, którzy wyrazili zgodę na ten zakup, a wręcz zachwycali się tą decyzją. Mówiąc kolokwialnie, zapewne sprzedający czekał na takich „jeleni”. Poniżej tekst stanowiska Rady Gminy Dopiewo oraz wynik głosowania. Na czerwono zaznaczono nazwiska radnych, którzy pełnią tą funkcję także obecnie:

Na uwagę zasługuje fakt, że tylko radny Krzysztof Kołodziejczyk wstrzymał się od głosu (2021 r.).

Kolejny temat to, niedoszła ścieżka rowerowa w Dąbrówce, wzdłuż ul. Poznańskiej. Jak wiadomo, wielkim orędownikiem budowy ścieżek rowerowych jest radny Krzysztof Kołodziejczyk. Niestety, nie dotyczy to Dąbrówki.

Pisałam już o tym kilkakrotnie, ale znów wracam do tematu. Uważam, że ścieżka rowerowa wzdłuż jezdni przy ul. Poznańskiej mogła powstać, gdyby wszystkie strony, tj. projektant, Starostwo Powiatowe i władze Gminy wykazały się odrobiną dobrej woli i włożyły, trochę więcej wysiłku w przygotowanie inwestycji.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, dwukierunkowa droga rowerowa powinna mieć 3 m szerokości. Dopuszczalne jednak jest jej zwężenie do 2,5 m szerokości:

 

Z ciekawości przeszłam się wzdłuż przebudowanego odcinka jezdni przy ul. Poznańskiej w Dąbrówce i muszę powiedzieć, że ścieżka rowerowa o szerokości 2,5 m z powodzeniem zmieściłaby się. I to bez wycinki drzew:

Budowa drogi rowerowej wymagałaby tylko obcięcia części skarpy, oddzielającej parkingi przy ul. Wierzbowej od drogi powiatowej.

Ciekawi mnie, czy pozostały odcinek ul. Poznańskiej zostanie przebudowany również wyłącznie dla wygody kierowców i z pominięciem, potrzeb innych użytkowników?

Przy okazji muszę przypomnieć o niebywałym „sukcesie” Zarządu Dróg Powiatowych w Poznaniu. Po „zaledwie” 4 latach, udało się wymalować pasy na przejściu dla pieszych przy wyjeździe z Lidla na ul. Poznańską w Dąbrówce:

Trzeba przyznać, że był to swoisty rekord świata, godny umieszczenia w księdze największych osiągnięć.

Za to ul. Topolowa w Dąbrówce, została chyba zapomniana przez włodarzy Gminy. Zarówno znaki drogowe, jak i lampy uliczne, zostały całkowicie zasłonięte przez gałęzie drzew:

Ostatnim tematem, który chciałam dzisiaj poruszyć, jest sprawa zainteresowania gminnymi tematami wśród mieszkańców. Nie jest ono tragiczne, ale też nie można nazwać go rewelacyjnym. Poniżej fragment zestawienia wejść do BIP w marcu br.:

Jak widać, największym zainteresowaniem cieszą się komunikaty o naborze na stanowiska urzędnicze – zaznaczyłam na czerwono. Trudno jednak określić, ile wejść dokonali mieszkańcy i ilu ich było? Dobrze byłoby wiedzieć, jak często z BIP-u korzystają radni RG Dopiewo? – brak wiedzy jaki prezentują, jest porażający.

Może należałoby publikować komunikaty na profilu fb Gminyz pewnością, cieszy się znacznie większym zainteresowaniem społeczeństwa. Widać to choćby po liczbie polubień, ale tylko w przypadku postów, dotyczących imprez gminnych (proponuję, aby umieszczać co najmniej 100, a nawet 200 zdjęć) i ciekawostek przyrodniczych:

Na tym dziś kończę, chociaż tematów zostało jeszcze sporo.

Obserwatorka I (Pierwsza)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz