Na temat budowy dróg gminnych, wylałam przysłowiowe „morze atramentu”. Pisałam o tym, prawie od początku istnienia Bloga. Jak wracam do starych tekstów, to muszę uderzyć się w piersi, że byłam wyjątkowo naiwna licząc, że kiedyś wreszcie nasi włodarze podejdą do tematu tak, jak powinni to zrobić dobrzy gospodarze – uczciwie, transparentnie, z poszanowaniem pieniędzy publicznych. Jeszcze w 2014 r., po objęciu stanowiska wójta przez Adriana Napierałę, naiwnie wierzyłam, że po chaotycznych rządach Andrzeja Strażyńskiego i Zofii Dobrowolskiej, nastąpi pozytywna zmiana - polityka-przestrzenna. Niestety, szybko okazało się, że chodziło tylko o władzę i „skok” na kasę.
