Mimo, iż zaczęły się wakacje, nie bardzo mogę zrobić sobie przerwę od pisania. Lista tematów systematycznie rośnie a ja mam, tylko dwie ręce i nie mogę całego czasu, poświęcać na sprawy publiczne. Mam również prawo do prywatności ale nie potrafię tak, jak większość, machnąć ręką na wszystko, co mnie nie dotyczy.
Dziś postanowiłam powrócić do Skórzewa i przy okazji zająć się oceną jednego z najaktywniejszych włodarzy Gminy, radnego/sołtysa Pawła Bączyka. Lubi on robić wokół siebie dużo „hałasu”, niestety chyba zadania, które wziął na siebie, trochę go przerosły. O ile jako sołtys, radzi sobie dość dobrze, to w pozostałych rolach, jako radny i wydawca lokalnej prasy niezależnej, prezentuje się znacznie słabiej.

