Docierają do mnie różne plotki, dotyczące mojej aktywności publicznej. Wiele osób uważa, że mam zbyt wiele wolnego czasu i z nudów „rzucam kłody pod nogi” naszym samorządowcom, punktując ich przy każdej okazji. Nie jest to prawda, ponieważ sprawom gminnym poświęcam stosunkowo niewiele czasu.
Problem polega na tym, że każde moje wejście na strony gminy Dopiewo, kończy się tym, iż w oczy „rzuca” mi się kolejna wpadka naszych włodarzy. A że nie ma w Gminie praktycznie nikogo (gmina Dopiewo liczy obecnie prawie 33000 mieszkańców), kto chciałby lub potrafiłby rozliczać samorząd z podejmowanych decyzji, z konieczności muszę to robić osobiście. Już kiedyś o tym mówiłam, ale powtórzę po raz kolejny – nie chcę mieć do siebie pretensji, że widziałam patologie, ale je ignorowałam.
Dziś powracam do planu ogólnego gminy Dopiewo. Temat ten poruszałam m.in. w grudniu 2024 r. - https://blogdopiewo.blogspot.com/2024/12/planowanie-przestrzenne-w-gminie.html i w marcu br. - https://blogdopiewo.blogspot.com/2026/03/xxii-sesja-rady-gminy-dopiewo-2-marca.html.
