Okazało się, że mój wczorajszy tekst, dotyczący braku ścieżki rowerowej przy ul. Poznańskiej w Dąbrówce, spowodował wyjątkowo nerwową reakcję radnego gminy Dopiewo, Krzysztofa Kołodziejczyka. W swoim, nieprzemyślanym wpisie, próbuje zdezawuować moją tezę, dotyczącą możliwości lokalizacji ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Poznańskiej w Dąbrówce.
Posłużył się przy tym wyjątkowo kiepskim argumentem, że zaproponowana przeze mnie lokalizacja ścieżki, spowodowałaby ingerencję w teren prywatny:
Nie zauważył przy tym, najwyraźniej złość przyćmiła mu znowu umiejętność racjonalnego myślenia, że przy większości inwestycji drogowych, grunty prywatne przejmowane są na poszerzenie pasa drogowego.
Tak było w przypadku ronda, budowanego przez byłego wójta Pawła Przepiórę – działki przejęte na poszerzenie drogi, w tym budowę ścieżki pieszo-rowerowej, zaznaczone na czerwono:
Podobnie było przy budowie ścieżki pieszo-rowerowej oraz ronda u zbiegu ulic: Poznańskiej, Lipowej i Komornickiej – przejęte grunty zaznaczone na czarno:
W tym drugim przypadku, przejęto działki nr ewid. 730/1, 8/1, 6/63, 6/80, 5/202, 5/271 o łącznej powierzchni ok. 1130 m2.
Może mi radny Krzysztof Kołodziejczyk wytłumaczy, co stało na przeszkodzie przejęcia na przykład działek nr ewid. 5/272, 5/204, 5/205, 5/206 z przeznaczeniem na ścieżkę rowerową?:
Bo
ja, jakoś przeszkód nie widzę – z pewnością, nie są to sprawy finansowe. A zamiast skarpy, można zastosować murek oporowy i nie ma potrzeby obcinania parkingu.
Co więcej, pasek terenu między ulicami: Poznańską i Wierzbową nie przynosi właścicielowi żadnych profitów. Za to jego utrzymaniem - sprzątanie i koszenie - zajmują się służby gminne. Z pewnością za te usługi właściciel nie płaci. Ciekawe, czy płaci podatek od nieruchomości? – raczej wątpliwe. Myślę, że bez żalu pozbyłby się tych działek.
Przebudowa ul. Poznańskiej w Dąbrówce, to kolejny przykład polskiej bylejakości. Ważne, żeby coś pokazać i czymś się pochwalić, a czy to jest zrobione z sensem, to już nie ma znaczenia.
Liczba klakierów, którzy dali polubienia pod wpisem radnego, może świadczyć o tym, że społeczeństwo Dąbrówki jest w dużym stopniu bezmyślne i egoistyczne. Kieruje się wyłącznie własnym interesem, zapominając, że nie tylko oni, jako rowerzyści, korzystają z ul. Poznańskiej w Dąbrówce.
Jak na razie, pojawił się tylko jeden głos rozsądku, ale póki co, nie spotkał się ze zrozumieniem:
Źle to wróży na przyszłość społeczności Dąbrówki.
Natomiast radnemu Krzysztofowi Kołodziejczykowi proponuję, aby od czasu do czasu włączał myślenie. To naprawdę nie boli. Czy tu chodzi, o bezpieczeństwo mieszkańców i rowerzystów zmuszonych korzystać z przejazdu po prywatnym parkingu? – na który wjeżdżają i wyjeżdżają auta, co trudno przeoczyć. Czy już tylko o „pląsy i kwiczenie”? Zatem przy każdej okazji podkreślanie, jak ważne jest bezpieczeństwo mieszkańców gminy Dopiewo – jest zwyczajnym populizmem! Bo kiedy należy wziąć na siebie odpowiedzialność za niewłaściwe decyzje, radny Krzysztof Kołodziejczyk za wszelką cenę, potrafi tylko udowadniać, że nie można było inaczej. Zresztą w ostatnim czasie najlepiej wychodzi mu, w ramach transparentności działań władz Gminy, zakłamywanie i zatajanie faktów.
Obserwatorka
I (Pierwsza)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz