niedziela, 18 stycznia 2026

To i owo z gminy Dopiewo – 2026 (1)

 

Tematy kluczowe: zimowe utrzymanie dróg - wypadek w Dopiewie; znowu na temat farm fotowoltaicznych.

Dziś kilka krótszych wzmianek o sprawach lokalnych, chociaż tematy wcale nie są błahe. Niestety, o większości z nich nie przeczytamy na oficjalnych stronach Gminy, gminnym facebooku czy w „Czasie Dopiewa”. Zgodnie z prowadzoną od wielu lat polityką, publikowane są tylko informacje pozytywne, mające pokazać, iż gmina Dopiewo jest „krainą szczęśliwości”. Wszystkie niewygodne tematy są pomijane lub, jak to jest w ostatnim czasie, zatajane. Zgodnie z filozofią radnego Leszka Nowaczyka, poruszanie spraw kontrowersyjnych to polityka, a tej za wszelką cenę, należy unikać. Tym bardziej, że w czasie kampanii wyborczej Sławomir Skrzypczak, deklarował spokojne zarządzanie Gminą.

Zacznę od tematu najbardziej aktualnego, czyli zimy. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że w tym roku zima daje nam w „kość”. Od takich warunków już zdążyliśmy się odzwyczaić. Niestety, obecna sytuacja niesie wiele zagrożeń i problemów. Gdyby ktoś jednak szukał rzetelnych informacji w oficjalnych mediach, to srodze się zawiedzie. Na gminnym fb, na razie opublikowano „tylko” siedem postów, na temat uroków zimy:

Za to o uciążliwościach i obowiązkach, związanych z obecną porą roku, w sieci pojawił się tylko jeden komunikat, i to przygotowany przez Komendanta Straży Gminnej, Adama Półtoraczyka:

Słusznie zwraca się on z apelem do mieszkańców, odpowiedzialnych za odśnieżanie chodników, jednak powinien zacząć od służb komunalnych. W naszej Gminie za czystość i porządek w miejscach publicznych (zimowe utrzymanie dróg, także się do tych zadań zalicza), odpowiada ZUK Dopiewo. Osoby odpowiedzialne nie zawsze jednak pamiętają, że z dróg publicznych korzystają nie tylko kierowcy, ale także piesi. O ile jezdnie głównych dróg są kilkakrotnie objeżdżane i posypywane, nawet gdy nawierzchnia jest czarna i mokra, o tyle miejsca dla pieszych, traktowane są po macoszemu. Nawet, jeżeli są odśnieżane i posypywane, to w drugiej kolejności.

Skutek jest taki, że 13 stycznia br. na przystanku autobusowym, naprzeciwko sklepu Leviatan przy ul. Poznańskiej w Dopiewie, doszło do tragicznego wypadku. Młody mężczyzna pośliznął się na oblodzonym chodniku i uderzył głową o betonową nawierzchnię – prawdopodobnie nie żyje. Jedyną informację na temat tego zdarzenia, znalazłam na profilu OSP Dopiewo:

Do tego bardzo oszczędną w opisie.

Media gminne nawet się o zdarzeniu nie „zająknęły”, zgodnie z filozofią nieuprawiania polityki. Jest to tragedia dla najbliższych ofiary, z kolei Gminę czeka gigantyczne odszkodowanie. A takich zdarzeń może pojawić się więcej. Pisałam o tym już w grudniu - https://blogdopiewo.blogspot.com/2025/12/to-i-owo-z-gminy-dopiewo-2025-15.html, ale muszę przypomnieć, bo najwyraźniej do niektórych, to nie dociera.

W ub. roku Gmina wykupiła część gruntów, przylegających do parkingu Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Dopiewie (kolor zielony):

Tym samym, przejęła obowiązek odśnieżania odcinka chodnika, przylegającego do tego terenu przy ul. Bukowskiej. Jest to raptem odcinek o długości 23 metrów. Najwyraźniej jednak łatwiej jest udawać niewiedzę, niż zmobilizować się do dodatkowego wysiłku – chodnik jest systematycznie pomijany przy odśnieżaniu. Ze względu na sąsiedztwo szkoły, przedszkola i marketu Dino, z chodnika korzysta wielu pieszych.

Ostatni problem, to jakość odśnieżania. Odnoszę wrażenie, że kierowcy pługów pracują na akord, pokonując ulice z maksymalną szybkością. Efekt jest taki, że cały śnieg z jezdni zostaje przerzucony na chodniki:


Pół biedy, jeżeli chodnik nie został jeszcze odśnieżony. Często jednak ma miejsce sytuacja, gdy na świeżo oczyszczony chodnik, zostaje przerzucony cały śnieg z jezdni. Jest to brak szacunku dla cudzego wysiłku - wielu odśnieżających to osoby starsze. Nie jest to zjawisko incydentalne, ale powtarza się regularnie przy każdej akcji odśnieżania.

Aby być uczciwym, muszę jeszcze wspomnieć o tekście, opublikowanym w „Czasie Dopiewa” przez kierowniczkę Referatu Inwestycji, Justynę Bartkowiak:

Jednak bardziej, dotyczy on standardów odśnieżania w zależności od kategorii drogi. No, a poza tym, niewiele osób czyta „Czas Dopiewa”. Oprócz tego na stronie głównej Gminy, znalazł się apel do mieszkańców, aby zabezpieczyli swoje psy przed mrozem.

Z radnych i sołtysów gminy Dopiewo, tylko Paweł Bączyk pochylił się nad tematem odśnieżania przystanków:

jak i w sprawie opieki nad wszystkimi zwierzętami w okresie zimy:

Pozostałych samorządowców, takie tematy nie interesują lub mają zakaz wypowiadania się publicznie w przypadku spraw drażliwych.

Powracam do tematu, farm fotowoltaicznych, ponieważ inwazja na Gminę tego typu inwestycji, trwa nadal. Problem ten poruszałam wielokrotnie, głównie w 2025 r. - https://blogdopiewo.blogspot.com/2023/07/komisja-rolnictwa-rady-gminy-dopiewo-3.html https://blogdopiewo.blogspot.com/2025/01/to-i-owo-z-gminy-dopiewo-2025-1.html https://blogdopiewo.blogspot.com/2025/02/to-i-owo-z-gminy-dopiewo-2025-3.html https://blogdopiewo.blogspot.com/2025/03/kolejne-zagrozenia-dla-mieszkancow-i.html https://blogdopiewo.blogspot.com/2025/06/to-i-owo-z-gminy-dopiewo-2025-9.html.

Jak już wcześniej zaznaczałam, jestem jak najbardziej za rezygnacją ze spalania paliw kopalnych i rozwijaniem bez emisyjnych źródeł energii odnawialnej. Jednak to wszystko musi być „robione” z głową. A póki co, rozwój farm fotowoltaicznych w Polsce, nie ma nic wspólnego z działaniami proekologicznymi. Jest to ordynarny „skok” na kasę.

Tak jest w przypadku gminy Dopiewo, która nie nadaje się na to, żeby ją zabudować panelami fotowoltaicznymi. Gmina jest w wystarczającym stopniu zabudowana osiedlami mieszkaniowymi oraz obiektami przemysłowymi. Jeżeli pozostałe wolne tereny zostaną zabudowane farmami fotowoltaicznymi, to mieszkać się tu już nie da, o ochronie środowiska nie wspominając.

W gminie Dopiewo, nacisk powinien być nałożony na instalowanie paneli na obiektach kubaturowych – budynkach komunalnych, obiektach przemysłowych – a nie na gruntach rolnych i to najczęściej III klasy.

Jak na razie, zainteresowaniem inwestorów cieszą się przede wszystkim miejscowości takie jak: Więckowice, Zborowo, Dopiewiec, Konarzewo i Dopiewo, a więc te, które w dużym stopniu zachowały swój naturalny charakter i stanowią największą wartość pod względem przyrodniczym.

Kilka dni temu, pojawił się następny komunikat, informujący o wniosku o wydanie decyzji środowiskowej dla lokalizacji kolejnej farmy fotowoltaicznej. Jest to teren na pograniczu Dopiewa i Konarzewa, przy drodze powiatowej Dopiewo-Trzcielin, o powierzchni 5,7 ha:

Przypomnę, że w odległości ok. 600 m, po drugiej stronie ul. Dopiewskiej w Konarzewie, jeden z inwestorów chce postawić magazyn energii. Tak więc, mieszkańcy tego terenu, zostaliby wzięci w kleszcze energetyki odnawialnej – po jednej stronie farma fotowoltaiczna, po drugiej magazyn energii.

Inwestor, żeby pokazać, jak jest przyjaźnie nastawiony do środowiska oraz troszczy się o dobrostan mieszkańców, zagwarantował, że na farmie prowadzona będzie hodowla owiec, które będą naturalnymi kosiarkami do trawy:

Karta informacyjna przedsięwzięcia, przygotowana została w wielkim pośpiechu. Świadczą o tym zamieszczone fotografie, mające przedstawiać widok terenu w czterech kierunkach. Zamiast tego we wszystkich przypadkach, pojawia się jedno i to samo zdjęcie:

Żeby nikt mi nie zarzucił, że z "marszu" odrzucam wszystkie inwestycje, związane z OZE - do dwóch z nich nie mam specjalnych zastrzeżeń. Chodzi o planowane w Skórzewie i Gołuskach, magazyny energii:

Zlokalizowane mają być w sąsiedztwie podobnych obiektów i z pewnością, nie będą kolidowały z zabudową mieszkaniową czy zamierzeniami, związanymi z ochroną środowiska. W sąsiedztwie funkcjonują: linia kolejowa, droga ekspresowa S11, 2 farmy fotowoltaiczne, GPZ Plewiska, oczyszczalnia ścieków i hale logistyczno-przemysłowe.

Co prawda, zaniepokojenie inwestycją przejawił administrator profilu fb Skórzewo360:

ale myślę, że zupełnie niepotrzebnie. Co prawda, jest to teren Skórzewa, ale wyłącznie ewidencyjnie. Ze Skórzewem nie ma nic wspólnego – w zasadzie, powinien on zostać włączony do Dąbrówki lub Gołusek.

Przy okazji chciałam zwrócić uwagę na bardzo wąskie horyzonty administratora profilu. Traktuje on Skórzewo, jak jakąś odizolowaną wyspę i zupełnie nie interesuje go, co się dzieje poza granicami wsi. Chociaż obie inwestycje – w Gołuskach i Skórzewie – oddalone są od siebie o nieco ponad 100 m, to ta pierwsza zupełnie go nie zainteresowała.

Za to radnych gminy Dopiewo, inwestycje fotowoltaiczne zupełnie nie zainteresowały. Nie zauważyłam, aby którykolwiek z nich, wywołał ten temat. Jednak mam nadzieję, że radny Justin Nnorom, odnawialnych źródeł energii, już nie uważa za niesprawdzone technologie?

Obserwatorka I (Pierwsza)

1 komentarz:

  1. P.s. Tragedii na przystanku autobusowym w Dopiewie z pewnością można było uniknąć, gdyby tylko decydenci potrafili myśleć i przewidywać skutki swojego działania. Perony na przystankach powinny być odśnieżane i posypywane, tak jak jezdnie, tj. wczesnym rankiem, gdy ludzie wyjeżdżają do szkoły i pracy. A nie jak to ma obecnie miejsce, w godzinach popołudniowych.
    Niestety, umiejętność niezależnego myślenia u naszych włodarzy już dawno zanikła. A nawet, jeżeli się pojawia, to jest zaciekle tępiona przez niereformowalny „beton”. Przykładem może opór przed dopuszczeniem do oficjalnej prasy radnych, nie należących do rządzącej koterii. Negatywnie wyróżniają się tu radni: Leszek Nowaczyk, Wojciech Dorna i Izabela Dembińska a ze strony Urzędu: wójt Sławomir Skrzypczak i jego zastępczyni Aleksandra Rutyna. Bardzo wymowne jest też milczenie radnych z klubu „JesteśMY na Tak” – a przede wszystkim radnego Krzysztofa Kołodziejczyka, który w październiku ub. r. histeryzował STOP MANIPULACJI!
    Zastanawia mnie, czy sprawa śmiertelnego wypadku na przystanku będzie rozmywana czy może zostanie wyznaczony „kozioł ofiarny”, na którego zostanie zrzucona cała odpowiedzialność? Żeby się tylko nie okazało, że winni są pracownicy ZUK Dopiewo, odpowiadający za utrzymanie przystanków.

    OdpowiedzUsuń