czwartek, 7 maja 2026

Gmina Dopiewo okiem Obserwatorki I - 2026 r. (1) – Dopiewiec i trochę Dopiewa

 

Tematy kluczowe: ul: Szkolna, Środkowa i Osiedle – wygląd i bezpieczeństwo; budowa peronów kolejowych; staw przy ul. Wodnej; koszenie traw i wzmianka dot. ścieżki rowerowej przy ul. Poznańskiej w Dąbrówce.

Dzisiaj podaruję sobie kwietniową Sesję Rady Gminy, aby nie męczyć Czytelników. Za to będzie kilka obrazków z terenu. W sobotę, 2 maja br. zrobiłam krótki wypad do Dopiewca, aby zobaczyć postępy w budowie stacji kolejowej. Przy okazji wyłapałam kilka ciekawostek. Na koniec coś z Dopiewa, co dotyczy także całej Gminy.

Zacznijmy od ul. Szkolnej w Dopiewcu. Przy tej drodze, na przystanku autobusowym w kierunku Palędzia, wyróżnia się z otoczenia - stara wiata, zapewne pamiętająca czasy PRL-u. Jest to, już ostatni tego typu przybytek w gminie Dopiewo. Masywny, betonowy obiekt, raczej nie przystaje do dzisiejszych konstrukcji:

W ostatnim czasie, wymieniono kilka wiat przystankowych w Skórzewie i Dąbrowie. Może czas pomyśleć o Dopiewcu? No chyba, że władze Gminy traktują wiatę jak obiekt zabytkowy, mający przypominać o czasach minionych. Na schron dla ludności w razie zagrożenia, raczej się nie nadaje.

To, o czym bardzo często piszę, a co zazwyczaj „rzuca” mi się w oczy, to brak poszanowania dla przyrody i środowiska naturalnego. Zachodzę w głowę, z czego to wynika? Z głupoty, bezmyślności czy raczej braku szacunku dla przyrody? Myślę, że ze wszystkiego po trochu.

Przy ul. Szkolnej w Dopiewcu, w rejonie przystanku autobusowego, pozostały jeszcze dwa przydrożne drzewa:

Najwyraźniej jednak komuś przeszkadzają, bo nie stworzono im warunków do życia.

Jeszcze w 2019 r. rosło trzecie drzewko:

Ale najwyraźniej nie było w stanie znieść ludzkiej „opieki”:

Podobny los może czekać pozostałe egzemplarze. A dlaczego? Bo nie pozostawiono wokół nich ani skrawka gołej ziemi. Pnie drzew zostały dokładnie obłożone betonową kostką:

Żeby nie dostęp korzeni do sąsiedniego ogródka, to już dawno by uschły.

Zastanawia mnie, po co to udawanie troski o środowisko? Wyliczanie co roku, ile drzew, krzewów czy kwiatów posadzono, jeżeli w tym samym czasie, likwidowanych roślin jest wielokrotnie więcej? Po co to udawanie fałszywej troski o przyrodę?

Pozytywną wiadomością, jest za to zlikwidowanie słupa energetycznego na ul. Środkowej:

Wreszcie z chodnika mogą korzystać piesi, rowerzyści oraz osoby z wózkami, bez konieczności schodzenia na jezdnię:

Trwało to kilka ładnych lat – przebudowa ulic: Środkowej i Kolejowej w Dopiewcu miała miejsce w 2019 r. - https://blogdopiewo.blogspot.com/2019/04/absurdy-drogowe-w-gminie-dopiewo-4.html, ale wreszcie się udało.

Natomiast nie wiem, jak będzie wyglądało podejście PKP do osób niezmotoryzowanych, przy budowie stacji kolejowej w Dopiewcu? Owszem, prace budowlane posuwają się, i to w przypadku obu peronów:

Za to problemem, może być korzystanie z przejazdu przez tory przez pieszych i rowerzystów, ponieważ pobocze drogi blokują rogatki i sygnalizacja świetlna:

Kolejowa infrastruktura energetyczna została już przebudowana. Zlikwidowano kontener przy ul. Jesionowej, wymieniono słupy trakcji elektrycznej. Jednak w projekcie peronów, przygotowanym przez PKP, nie uwzględniono przejścia przez tory dla pieszych i rowerzystów:

Dobrze byłoby, aby włodarze Gminy, mam tu na myśli wójta Sławomira Skrzypczaka i radną z Dopiewca Monikę Danielewicz, zainteresowali się tym tematem. Doświadczenie podpowiada, że jeżeli inwestycja zostanie zakończona, to na żadne modyfikacje nie będzie można już liczyć przez następne 10-20 lat. W ostatnim „Czasie Dopiewa”, Wójt informuje o dobrych relacjach z PKP, dzięki którym wybudowane zostaną perony kolejowe w Dopiewcu – zatem z rozwiązaniem powyższego utrudnienia, nie powinien mieć żadnych problemów.  

Także wiele do życzenia, pozostawia pobocze ul. Osiedle. Zostało ono poszerzone, ale nie na potrzeby osób pieszych:

Tłuczeń kamienny, którym pobocze zostało wysypane, uniemożliwia korzystanie z niego przez pieszych i rowerzystów. Może czas pomyśleć o budowie ścieżki pieszo-rowerowej, chociażby na odcinku od przejazdu kolejowego do skrzyżowania z ul. Polną?

Kolejnym punktem mojej wizyty, był staw przy ul. Wodnej w Dopiewcu. Robi on raczej przygnębiające wrażenie. Ławki ustawione są w pełnym słońcu, co uniemożliwia korzystanie z nich w gorące dni. Jakość wody w stawie jest wręcz odpychająca, o czym pisałam 2 dni temu - https://blogdopiewo.blogspot.com/2026/05/xxiv-sesja-rady-gminy-dopiewo-27_5.html. Pomost na stawie, w dalszym ciągu dostępny jest tylko dla osób wysportowanych:

Także drzewka, posadzone od strony ul. Wodnej, nie do końca radzą sobie z istniejącymi warunkami:

Tylko trawa wokół stawu jest dokładnie wykoszona, jakby to miało zastąpić wszystkie niedociągnięcia:

Koszenie trawy jest wręcz obsesją w gminie Dopiewo. Na to, że właściciele przydomowych ogródków zmienią swoje podejście, nie ma co liczyć. Większość z nich ma wręcz genetycznie zakodowane, że trawa nie może mieć więcej, niż 2 cm wysokości. Jeden z mieszkańców Dopiewa, kosił trawnik już na początku marca.

Jednak od włodarzy należałoby oczekiwać większej wiedzy. Niestety, „próżny trud, bezsilne złorzeczenia”. Przez „skorupę” nawyków i przekonań, nic się nie przebije.

Przyrodnicy od lat postulują, aby ograniczyć koszenie do miejsc rzeczywiście niezbędnych.

W sieci można znaleźć mnóstwo tekstów, nawołujących do pozostawiania nieskoszonych terenów, posiłkując się przy tym merytorycznymi argumentami.

Poniżej fragment artykułu z 2021 r.:

i z 2026 r.:

A co robi wójt gminy Dopiewo Sławomir Skrzypczak? Wręcz nadzoruje wykaszanie wszystkiego, co możliwe. W ostatnim czasie sprawdzał wykaszanie trawników wokół szkoły przy ul. Bukowskiej w Dopiewie.

Do parkingu przy w/w szkole przylega spora działka gminna, przewidziana na jego powiększenie:

Nie wiadomo, kiedy inwestycja będzie realizowana (póki co, przygotowywany jest dopiero projekt) ale na wszelki wypadek, łąka jest koszona kilka razy w roku. Tak było w roku 2025. Tak samo wykaszane są wszystkie przyległe trawniki.

Pomijając koszty środowiskowe, dobrze byłoby wiedzieć, ile kosztuje taka nikomu niepotrzebna praca?

Na koniec, powrócę do budowy ścieżek rowerowych na terenie naszej Gminy. Jak ważna jest to infrastruktura drogowa, mogliśmy sobie uświadomić w momencie tragicznej śmierci posła Łukasza Litewki. I nie tylko chodzi tu o samą budowę ale przede wszystkim o stworzenie bezpiecznego przejazdu. Dlatego uważam, że ścieżka rowerowa przebiegająca, częściowo tylko w sposób bezpieczny wzdłuż ul. Poznańskiej w Dąbrówce, jest przykładem polskiej bylejakości. Rowerzysta na końcu ścieżki ma do wyboru: przejazd przez parking lub włączyć się do ruchu, na najbardziej niebezpiecznym odcinku tej drogi. Jak się okazuje mogło tak nie być – z informacji, które do mnie dodarły, nikt z władz Powiatu, ani Gminy nie rozmawiał z właścicielem o chęci wykupu gruntów prywatnych na poszerzenie pasa drogowego. A druga sprawa, niechęć właścicieli nieruchomości do sprzedaży gruntów, wynika z faktu, że proponowane operaty szacunkowe są zaniżone.

Skoro już jestem przy rowerzystach i ul. Szkolnej w Dopiewcu - przypadek. W środę (6.05.br.) po godzinie 9-tej, dziewczynka-uczennica, chcąc przejechać rowerem z jednej strony ul. Szkolnej na drugą, wtargnęła z impetem bez zsiadania z roweru, na pasy. Tylko dlatego, że kierowca linii 729 jechał wolno w kierunku Poznania, był w stanie natychmiast zahamować i nie doszło do potrącenia młodocianej rowerzystki. Na głowie miała kask ale już pod nim, raczej niewiele. Dobrze, że uczniowie korzystają z rowerów ale „wtłaczajmy” im do głowy, że są przepisy, których bezwzględnie należy przestrzegać, bo kask nie zawsze wystarczy!       

Podsumowując, chciałabym napisać wreszcie coś pozytywnego, ale na to się nie zanosi. Widocznie już taka moja rola.

Obserwatorka I (Pierwsza)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz