niedziela, 12 lipca 2026

„Odwracanie kota ogonem” w wykonaniu radnego gminy Dopiewo, Krzysztofa Kołodziejczyka

Przyznam, że zaczynam się martwić o stan zdrowia radnego Krzysztofa Kołodziejczyka. Odnoszę wrażenie, iż coraz częściej popada on w autentyczne szaleństwo. Nie mam uprawnień do stawiania diagnozy, ale uważam, że powinien zgłosić się do specjalisty.

Zaatakował mnie po raz kolejny, w związku z moim tekstem, dotyczącym rankingu dróg gminnych - ranking-drog-gminnych. Jeżeli ktoś myśli, że radny próbował się ustosunkować do moich zarzutów, to jest w błędzie.

Radny Krzysztof Kołodziejczyk przyczepił się do umieszczonego przeze mnie zdjęcia, przedstawiającego fragment ulicy, biegnącej po południowej stronie terenu rekreacyjnego przy ul. Komornickiej w Dąbrówce, noszącego oficjalną nazwę Plac Szlaku Bursztynowego. Stwierdził, iż nie znam Gminy i opowiadam bzdury, ponieważ w/w nazwę nosi droga, zlokalizowana po północnej stronie terenu:

Otóż muszę radnego sprowadzić na ziemię.

Po pierwsze plac, to z definicji obiekt wielokątny, a nie liniowy. Gdyby tą nazwą objęta była wyłącznie droga po północnej stronie placu, to z pewnością nosiłaby nazwę ul. Szlaku Bursztynowego.

Po drugie, jeszcze w 2016 r., teren rekreacyjny i przylegające do niego ulice, stanowiły jedną działkę o nr ewid. 585/1., a nazwa Plac Szlaku Bursztynowego już obowiązywała. Wynika to m.in. z mojego tekstu z 2016 r. - gmina-dopiewo-okiem-pawelka. Tekst ten opublikowałam jeszcze przed uchwaleniem planu zagospodarowania dla tego rejonu Dąbrówki. Cały ten teren był i jest własnością Gminy:

Działka nr ewid. 585/4 została wydzielona później, w celu przygotowania i realizacji projektu parku.

Wniosek jest taki, że w/w nazwa Plac Szlaku Bursztynowego, pierwotnie obejmowała dzisiejsze drogi, oznaczone w planie jako: 3KD-D, 6KD-D i 7KD-D oraz teren rekreacyjny 1US:

Wydzielonej drodze 3KD-D nadano nową nazwę ul. Gościniec, natomiast dla drogi 6KD-D w dalszym ciągu obowiązuje dotychczasowa nazwa Plac Szlaku Bursztynowego. I nie zmienią tego żadne szaleństwa radnego Krzysztofa Kołodziejczyka.

Przy okazji muszę zauważyć, że fakt umieszczenia jakiejś informacji na mapie nie oznacza, iż należy ją traktować jako dogmat. Często zdarzają się pomyłki – informacje umieszczają ludzie, a nie siła wyższa. Takim przykładem może być pojawienie się na mapie Gminy, ul. Konarzewskiej w Dopiewcu:

Problem w tym, że takiej ulicy w Dopiewcu nie ma.

Na koniec muszę podkreślić, że Plan, przygotowany przez komisję w składzie: Krzysztof Kołodziejczyk, Aleksandra Rutyna i Justyna Bartkowiak, to jedna wielka hucpa. Widziałam w gminie Dopiewo wiele przewałów, ale Plan budowy dróg gminnych oraz ranking dróg, to jeden wielki przekręt. A może chodziło o to, aby pod płaszczykiem transparentności i rzetelności, zrealizować oczekiwania „krewnych i znajomych królika”? Taka możliwość wydaje mi się najbardziej prawdopodobna. Było źle i nadal jest niedobrze – z tą różnicą, że teraz „gra” pozorów już „ciemną masę”, czyli mieszkańców-wyborców, na dobry początek kosztowała 56 tys. zł.

Z kolei radnemu Krzysztofowi Kołodziejczykowi, proponuję zimny prysznic i okłady z lodu na głowę. Dalsze komentarze proszę przedstawiać na swoim profilu fb lub stronie głównej Gminy – zapewne znajdą się tacy, którzy „podetrą nosek”, „wygładzą grzyweczkę” i „poklepią po ramionku”! Przepraszam, że jeszcze umiem czytać ze zrozumieniem!

Obserwatorka I (Pierwsza) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz