Dzisiaj zajmę się tematem, który wydawał się dawno rozstrzygnięty i zakończony. Chodzi mi o sposób korzystania z jedynego kąpieliska na terenie gminy Dopiewo, zlokalizowanego nad jez. Niepruszewskim w Zborowie. Latem, przy upalnej pogodzie, korzystają z niego setki mieszkańców, nie tylko z gminy Dopiewo. O błędach i zaniechaniach, związanych z zagospodarowaniem kąpieliska, pisałam wielokrotnie, jednak dzisiaj chcę wrócić do sprawy sprzed 11 lat.
W czasie ubiegłotygodniowych upałów, gdy mieszkańcy masowo udali się nad jez. Niepruszewskie:
pojawiło się nagłe zainteresowanie moim artykułem z października 2015 r. - porozumienie. Umieściłam w nim tekst porozumienia, wynegocjowanego przez byłą wójt Zofię Dobrowolską, w sprawie korzystania z kąpieliska przez różne grupy użytkowników – plażowiczów oraz miłośników sportów wodnych. Był to rodzaj kompromisu, wypracowanego przez różne środowiska.
Zacznijmy
jednak od początku.
Zgodnie z art. 116 ust. 1 ustawy Prawo ochrony środowiska - rada powiatu określa zasady korzystania przez jednostki pływające, ze zbiorników wodnych na terenach rekreacyjno-wypoczynkowych:
Uchwałą nr XIII/101/III/2007 - Rada Powiatu Poznańskiego, określiła zasady korzystania z wód jez. Niepruszewskiego, dopuszczając używanie jednostek pływających z silnikami spalinowymi tylko po zachodniej stronie, czyli w granicach administracyjnych gminy Buk:
Potwierdziła to następnie uchwałą nr XXII/174/III/2008:
oraz uchwałą nr XXXII/257/III/2009:
Nie bardzo to odpowiadało niektórym mieszkańcom Zborowa, szczególnie tym mieszkającym wzdłuż ul. Lotniczej:
Jak wiadomo, ludzie z „grubym” portfelem uważają się za lepszych i są przekonani, że należy im się więcej, niż zwykłym zjadaczom chleba.
Zainteresowani, złożyli zatem wniosek o udostępnienie całego jez. Niepruszewskiego dla sprzętu motorowodnego, z niewielkimi ograniczeniami w okolicy plaży w Zborowie. Przed podjęciem uchwały, Powiat wystąpił o wydanie opinii do Rady Gminy Dopiewo.
Temat przedstawiono na Komisji Rolnictwa RG Dopiewo 13 kwietnia 2015 r. i zgodnie z oczekiwaniem, zmiany zostały przez radnych bezradnych ze sprawdzonego zespołu, przegłosowane.
Sprawa zakończyłaby się zgodnie z oczekiwaniem wnioskodawców, z Andrzejem Szymańskim na czele, gdyby nie mój tekst z 17 kwietnia 2015 r. - komisja-rolnictwa.
Wówczas to, obudzili się mieszkańcy starej części Zborowa, którzy zaprotestowali przeciw proponowanym zmianom - dopiewskie-smaczki. Jak było do przewidzenia, zwolennicy sportów motorowodnych nie zamierzali liczyć się z przeciwnikami i próbowali ich dyskredytować - dopiewskie-smaczki-36-gloryfikacja.
Na kolejnym posiedzeniu Komisji Rolnictwa 12 maja 2015 r., amatorzy sportów motorowodnych przypuścili zmasowany atak na zwolenników ciszy i spokoju nad jeziorem - komisja-rolnictwa.
W Radzie Powiatu przygotowano już nawet na majową Sesję (w 2015 r.) projekt uchwały, dopuszczający korzystanie ze sprzętu motorowodnego, z pewnymi ograniczeniami, wprowadzonymi wskutek protestów:
Jednak projekt ten, nie wszedł w końcu pod obrady Rady Powiatu Poznańskiego.
Za to w czerwcu 2015 r., przeforsowano zmianę uchwały z 2007 r., dopuszczającej korzystanie ze sprzętu motorowodnego po zachodniej stronie jez. Niepruszewskiego. Modyfikacja ta, pozwalała na korzystanie z całego zbiornika wodnego:
Przeciwko tej zmianie głosowała tylko Zofia Dobrowolska, kilku radnych Powiatu wstrzymało się od głosu, natomiast większość ją zatwierdziła, w tym m.in. Andrzej Strażyński i Tomasz Łubiński:
Niestety, ówczesny samorząd Gminy, z wójtem Adrianem Napierałą, nie potrafił zająć jednoznacznego stanowiska, co potwierdziło się na Sesji Absolutoryjnej 29 czerwca 2015 r. - sesja-rady-gminy. Samorządowcy ewidentnie stanęli „okrakiem na barykadzie”.
Wówczas to, sprawę wzięła w swoje ręce ówczesna radna powiatu Zofia Dobrowolska. Po kilku miesiącach przygotowano i podpisano porozumienie, regulujące zasady korzystania z jez. Niepruszewskiego. Małą nieścisłość stanowi fakt, że całą zasługę przypisała sobie. „Zapomniała”, że gdyby nie mój tekst z 17 kwietnia 2015 r., nikt w Radzie Powiatu nie miałby żadnych zastrzeżeń do zaproponowanych zmian i wprowadzenia sprzętu motorowego na całe jez. Niepruszewskie.
Porozumienie to, zostało potwierdzone uchwałą Rady Powiatu z 2016 r. nr XIV/185/V/2016:
Do uchwały dołączona została mapka, na której zaznaczono obszary jeziora, z których mogą korzystać miłośnicy sprzętu motorowodnego, szczególnie skuterów wodnych:
Wynika z niej jednoznacznie, że dla skuterów przeznaczono północną i południową część jez. Niepruszewskiego, natomiast środkowy odcinek, przy którym zlokalizowana jest plaża w Zborowie, objęto całkowitym zakazem.
Natomiast to, co można było zaobserwować w sobotę i niedzielę, tj. 27 i 28 czerwca br., jest całkowitym zaprzeczeniem podjętych ustaleń. Użytkownicy skuterów szaleli po całym jeziorze, mając w „głębokim poważaniu” innych wypoczywających. Zwolennicy windsurfingu, łódek czy kajaków, mieli ograniczone możliwości korzystania z uroków jeziora. Także osoby wypoczywające na plaży, miały wątpliwą przyjemność przebywania w nieustającym hałasie.
Ponieważ osoby korzystające ze skuterów wodnych cechują się inteligencją i wrażliwością „młota pneumatycznego”, to ewentualne apele, raczej do nich nie dotrą. To jest ten sam gatunek homo sapiens, który na quadach rozjeżdża dukty leśne i pola.
Myślę, że tematem powinny zainteresować się władze Gminy, a wraz z nimi Policja. Skoro mamy w gminie Dopiewo Komisariat Policji, to funkcjonariusze powinni wreszcie zacząć się wykazywać. Przypuszczam, że raczej w miniony weekend, na plaży ich nie było.
Lato dopiero się rozpoczęło i należy przypuszczać, że dni upalne jeszcze wrócą. A wraz z nimi, problem skuterów wodnych. Nie wystarczy dokładać kolejnych gadżetów na plaży. Trzeba także zadbać o komfort osób wypoczywających. Wójt Sławomir Skrzypczak bardzo lubi uczestniczyć we wszystkich festynach i piknikach, to powinien także zainteresować się tym, jak wygląda wypoczynek na plaży w Zborowie. Bo ostatni weekend czerwca, to była totalna katastrofa. No, ale wówczas ważniejszy był festyn przy ul. Łąkowej w Dopiewie.
W mojej ocenie, włodarze gminy Dopiewo powinni wystąpić o wprowadzenie całkowitego zakazu używania jednostek pływających z silnikiem spalinowym, poza oczywiście jednostkami ratowniczymi. Polepszyłoby to komfort wypoczywających na plaży, poprawę bezpieczeństwa dla użytkowników sprzętu niemotorowego (łódki, kajaki, deski windsurfingowe) a przede wszystkim wpłynęłoby pozytywnie na środowisko naturalne.
Argument, że sprzęt motorowy powoduje mieszanie wody i tym samym jej napowietrzanie - nie wytrzymuje krytyki. W niektórych latach i tak pojawiała się przyducha, powodująca śnięcie ryb. Taka sytuacja miała miejsce w 2022 r. Do napowietrzania zbiorników wodnych służą specjalne urządzenia, tzw. aeratory, które mogą napowietrzać znacznie skuteczniej, niż sprzęt motorowodny.
Nie byłby to pierwszy przypadek. W 2020 r. gmina Tarnowo Podgórne wystąpiła do Rady Powiatu o wprowadzenie zakazu dla sprzętu motorowodnego na jez. Lusowskim i taką zgodę otrzymała – poniżej fragment uzasadnienia do uchwały:
Gmina Dopiewo posiada tylko jedno jezioro, nad którym można wypoczywać i powinna objąć je szczególną opieką.
Obserwatorka
I (Pierwsza)














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz