Tematy kluczowe: plany zagospodarowania przestrzennego: Dąbrowa - ul. Poprzeczna; Zakrzewo - ul. Gryczana; Skórzewo - ul. Szkolna; Gołuski - ul. Stokrotki; Dąbrówka - PSZOK; Dąbrowa - ul. Szkolna; nadanie nazw ulicom w Skórzewie.
Dziś druga część, dotycząca przebiegu styczniowej Sesji Rady Gminy Dopiewo. Mówiłam już o tym poprzednio, ale powtórzę. Radni w większości przypadków sprawiają wrażenie, jakby siedzieli na „tureckim kazaniu”. Niewiele rozumieją z tego, co uchwalają. Dlatego każdy przebłysk samodzielnego myślenia, jest na wagę złota. A takie przebłyski pojawiły się przy omawianych uchwałach – tyle, że nie w czasie Sesji. Należałoby oczekiwać, aby stały się regułą, a nie wyjątkiem.
Zaczniemy jednak od mniej pozytywnej strony. Niewiedzę i niefrasobliwość radnych, skwapliwie wykorzystują urzędnicy, którzy tak naprawdę bawią się z nimi w „ciuciubabkę”, traktując swoją pracę, jak zło konieczne.
Dowodem niech będzie niżej omówiona uchwała. Dotyczy ona zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dla działek nr ewid. 156/1 i 156/2 przy ul. Poprzecznej w Dąbrowie. Zmiana obejmie nieruchomości o powierzchni ok. 1000 m2. Można zatem porównać ją z wuzetką, tyle że w innej, znacznie dłuższej, bardziej skomplikowanej i droższej procedurze.
Plan dla w/w nieruchomości został uchwalony w 2021 r., a więc zaledwie 5 lat temu:
Nie będę przesądzać, czy jest to przeoczenie właściciela nieruchomości – być może dom wraz z działką został sprzedany a nowy właściciel chce go rozbudować. Niestety, zapisy planu mu to uniemożliwiają. Wnioskodawca zamierza dobudować piętro z płaskim dachem:
Zastanawiam się, dlaczego zapisy planu z 2021 r. są tak restrykcyjne? Dopuszczają m.in., dla budynków mieszkalnych wyłącznie dachy skośne:
A wystarczy tylko spojrzeć na mapę Google, aby zauważyć, że w obszarze, oznaczonym jako 1M, większość budynków ma dachy płaskie:
Jest to ewidentna bezmyślność urzędników gminnych, którzy odwalili kolejną fuszerkę. Nawet nie mam tu pretensji do radnych, którzy przed uchwaleniem każdego takiego planu, musieliby przeprowadzać wizję w terenie i porównywać, parametry zabudowy istniejącej z planowaną.
Mam za to wobec radnych zastrzeżenia, że po raz kolejny zabrakło im wyobraźni. Przecież za chwilę może pojawić się kolejny podobny wniosek. I co? – znowu będą podejmować następną uchwałę dla jednej działki? Przecież można było zmianą planu objąć nieruchomości, zlokalizowane wzdłuż całej ul. Poprzecznej w Dąbrowie, przy której istniejąca zabudowa ma najbardziej zróżnicowane parametry. Najwyraźniej jednak, przerasta to możliwości intelektualne naszych samorządowców, o urzędnikach nie wspominając. Największe zastrzeżenia mam tu do przewodniczącego Komisji Rolnictwa, Jakuba Kortusa, który chyba nie dorósł do pełnionej przez siebie funkcji?
Kolejna uchwała, a raczej jej procedowanie przez radnych, jest dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Wniosek, na podstawie którego przygotowano uchwałę w sprawie zmiany planu, dotyczył nieruchomości nr ewid. 186/39 i 197/1 w rejonie ulic: Żytniej i Gryczanej w Zakrzewie. Chodziło o przesunięcie tylnej linii zabudowy w celu umożliwienia, budowy garażu. Teren objęty jest planem zagospodarowania z 2003 r.:
W trakcie posiedzenia Komisji Rolnictwa 1 grudnia 2025 r., radni postanowili objąć zmianą planu wszystkie działki przy ul. Gryczanej w Zakrzewie:
Czyli, jak się chce, to można myśleć perspektywicznie.
Kolejna uchwała, to zmiana planu stosunkowo świeżego, bo z 2022 r.:
i dotyczy znowu pojedynczej działki nr ewid. 689 przy ul. Szkolnej w Skórzewie (pozostałe dwie włączono chyba po to, żeby plan lepiej się prezentował):
Wynika ona z błędnych zapisów w/w planu, dopuszczających na każdej działce budowę wyłącznie budynku bliźniaczego:
A ponieważ budynki stykają się bocznymi ścianami, powstałaby zabudowa szeregowa:
Przy ul. Szkolnej w Skórzewie tylko 2 działki są niezabudowane, wystarczyło więc zapisać dla nich możliwość realizacji budynku szeregowego lub jednorodzinnego wolnostojącego. W tym wypadku, wina leży po stronie gminnych urzędników.
Również za częściowo satysfakcjonującą, należy ocenić uchwałę w sprawie przystąpienia do opracowania planu dla terenu w obrębie ulic: Dopiewskiej, Stokrotki i Zielarskiej w Gołuskach. Jest pozytywnym przykładem, że niektórzy z radnych jednak czegoś się uczą, w przeciwieństwie do gminnych urzędników.
Wniosek dotyczył tylko jednej działki nr ewid. 135/2, ale na posiedzeniu Komisji Rolnictwa, radny Przemysław Miler upomniał się o poszerzenie obszaru, objętego planem:
Natomiast na uwagę, zasługuje niezrozumiałe stanowisko urzędniczki Katarzyny Nowak, jednej z dwóch osób, zajmujących się przygotowaniem projektów planów miejscowych. Stwierdziła ona, że uwzględniono tylko działkę nr 135/2, ponieważ nie było wniosków dla innych nieruchomości w tym rejonie. Najwyraźniej, nie rozumie ona idei planowania przestrzennego, że uchwalanie planów dla pojedynczych działek, to delikatnie mówiąc, nieporozumienie.
I tak moim zdaniem, poszerzony teren, objęty planem nie uwzględnia jednego istotnego elementu – poszerzenia wylotu ul. Stokrotki na ul. Dopiewską:
Na tym odcinku droga ma zaledwie 4 m szerokości, przy 10 m w dalszej jej części:
Uniemożliwi to w przyszłości, budowę sensownego i bezpiecznego skrzyżowania.
Co prawda, decyzją zrid można zrealizować poszerzenie, o ile te przepisy będą cały czas obowiązywać. Nie wiadomo jednak, kiedy ul. Stokrotki w Gołuskach zostanie uwzględniona w planach budowy dróg? Nie wiadomo również, czy to poszerzenie będzie konieczne?
Natomiast, uwzględnienie poszerzenia ul. Stokrotki w planie zagospodarowania kosztem działek nr ewid. 169/1 i 169/2, byłoby ukłonem w stronę właścicieli tych nieruchomości. Byliby oni już wcześniej przygotowani na to, że być może będą musieli oddać ich część na poszerzenie drogi:
No, ale żeby spojrzeć na problem w ten sposób, trzeba mieć szersze horyzonty, czego nie pokazała urzędniczka Katarzyna Nowak.
Kolejny projekt, dotyczący zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dla działki nr ewid. 147/7 w Dąbrówce, również jest przykładem krótkowzroczności gminnych urzędników. Aby ustawić kilka kontenerów dla nowego PSZOK-u, trzeba zmieniać plan, przeprowadzając uciążliwą i długotrwałą procedurę. Szczegółowo omówiłam problem w tekście, dotyczącym przebiegu Komisji Rolnictwa - https://blogdopiewo.blogspot.com/2026/02/komisja-rolnictwa-adu-przestrzennego-i.html,, więc nie będę wracać do tematu.
Ostatnia z uchwał planistycznych, jest klasycznym przykładem lokalnego kumoterstwa i nepotyzmu. Plan dotyczył zmiany parametrów zabudowy, konkretnie zwiększenia powierzchni obiektów kubaturowych:
Nie jest tajemnicą, że działka jest związana z sołtysem Dąbrowy, Krzysztofem Dorną:
Nie dość, że powierzchnia zabudowy, na działce nr 424 przy ul. Szkolnej, już w momencie uchwalania planu w 2016 r., przekraczała dopuszczalne parametry, to teraz została jeszcze powiększona.
W planie z 2016 r., maksymalny wskaźnik intensywności zabudowy wynosił 0,6 a maksymalna powierzchnia zabudowy 30% działki:
W planie z 2026 r. wskaźnik intensywności zabudowy zwiększono do 0,9 a maksymalną powierzchnię do 45% działki:
Sąsiedzi sołtysa Dąbrowy nie dostąpili takiego zaszczytu, ale będą mogli powoływać się na precedens. Jest to sytuacja identyczna, jak w przypadku działki nr ewid. 439 przy ul. Ogrodowej, której dysponentami są właściciele Piekarni-Cukierni Nowaczyk - https://blogdopiewo.blogspot.com/2025/12/okiem-obserwatorki-i-pierwszej-2025-r-5.html.
Jak więc widać, prawie do każdego planu zagospodarowania przestrzennego, można mieć zastrzeżenia. Przy każdej okazji podkreślam, że ta dziedzina działalności samorządu lokalnego jest jedną z najważniejszych. Niestety, w gminie Dopiewo, cały czas traktowana jest po macoszemu, a błędy i zaniechania zazwyczaj dużo kosztują. Nieliczne pozytywy, nie zwiastują na razie „wiosny”. Dowodem może być fakt, że do w/w uchwał, radni nie mieli żadnych pytań ani uwag w czasie ich procedowania na Sesji.
W ostatnim czasie nie zajmuję się uchwałami, dotyczącymi nazw ulic, ale tym razem zrobię wyjątek. Swego czasu zastrzeżenia do nazw ulic mieli radni: Marta Jamont i Piotr Dziembowski. Marta Jamont już nie jest przedstawicielką władz samorządowych, natomiast radny Piotr Dziembowski temat ten chyba odpuścił.
Najwyraźniej „pałeczkę” przejęła obecnie radna Monika Danielewicz, której nie spodobała się nowa nazwa - ul. Rodzinna w Skórzewie. Nawet nie sprawdziła, jakie nazwy ulic występują w sąsiedztwie – czyżby zdobycie takich informacji ją przerosło? Dla wiadomości radnej podam, że od kilkunastu lat na oficjalnej stronie, dostępna jest mapa gminy Dopiewo z zaznaczonymi wszystkimi ulicami.
Radna obawia się, jak nazwa ul. Rodzinna - zostanie społecznie odebrana? Nie bardzo wiem, co miała na myśli, ponieważ nazwa nie jest wulgarna ani obraźliwa. Odnoszę wrażenie, że radna za wszelką cenę chce zaistnieć. A ponieważ brak jej kompetencji w innych dziedzinach, którymi zajmuje się Rada Gminy, szuka tematów zastępczych, nie wymagających żadnej wiedzy.
Wątpliwości radnej Moniki Danielewicz nie zostały jednak rozwiane, ponieważ jako jedyna wstrzymała się od głosu.
Następna
uchwała, dotyczyła nadania nazwy kolejnego
fragmentu ul. Przyjaznej w Skórzewie. Jest to ulica, biegnąca wzdłuż potoku
Skórzyna. Kier. ref. planowania przestrzennego Remigiusz Hemmerling stwierdził,
że ma to na celu porządkowanie nazw ulic.
Mam co do tego duże wątpliwości, o czym kilkakrotnie pisałam. Póki co, stworzono raczej chaos a nie porządek.
Droga, biegnąca wzdłuż
potoku Skórzyna, ma obecnie trzy nazwy.
Północny odcinek ma nadaną nazwę ul. Wiosenna:
środkowy to ul. Przyjazna:
a południowy to ul. Porankowa:
A docelowo będzie to jednolity ciąg komunikacyjny. Trudno w tej sytuacji, mówić o jakimś porządku.
To na dziś tyle. W następnej odsłonie postaram się omówić część, dotyczącą wolnych głosów i wniosków, ponieważ pojawiło się tam tradycyjnie kilka „kwiatków”.
Obserwatorka
I (Pierwsza)




















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz