środa, 26 sierpnia 2026

XXVII Sesja Rady Gminy Dopiewo 31 sierpnia 2026 r. , ale nie tylko

 

Tematy kluczowe: reforma samorządów lokalnych; „rozbuchana” administracja; dylematy drogowe.

Jak zapewne moi Czytelnicy zauważyli, tym razem pominęłam sprawozdanie z Sesji Absolutoryjnej, która miała miejsce 22 czerwca br. Być może wiele osób było zawiedzionych? Niektórzy widząc, że nie doczekają się żadnej reakcji z mojej strony, po dwóch miesiącach zdecydowali się na przedstawienie własnych wniosków. Niestety, nie byli w stanie napisać sprawozdania samodzielnie i zostali zmuszeni do wykorzystania sztucznej inteligencji:

Tym razem, chcąc uprzedzić fakty, zamierzam przedstawić swoje uwagi jeszcze przed Sesją, zaplanowaną na najbliższy poniedziałek. Jedną z nich, dotyczącą planu zagospodarowania dla centrum Dopiewa, omówiłam tutaj - komisja-rolnictwa. Dziś zajmę się nieco innymi tematami.

Zanim jednak przejdę do głównego wątku, kilka uwag ogólnych. Od kilku lat, specjaliści zajmujący się sprawami samorządu, coraz głośniej domagają się reformy:

Nie do końca zgadzam się z opiniami, że samorządy zmagają się z problemami, niezależnymi od nich. W moim przekonaniu, największym zagrożeniem dla samorządności lokalnej, jest sam samorząd. Mam tu na myśli, całkowitą bezkarność włodarzy. Nie ponoszą oni żadnej odpowiedzialności, nawet za najbardziej absurdalne i szkodliwe decyzje. Pieniądze często wydawane są na fanaberie i różne „fajerwerki”, nie mające żadnego uzasadnienia społecznego. Dotyczy to także inwestycji dofinansowywanych ze środków unijnych. Włodarze stawiają sobie „pomniki”, mające upamiętnić ich wielkość, a tak naprawdę są przykładami totalnej głupoty.  Do tego dochodzi korupcja i kumoterstwo.

Nie bez znaczenia jest też postawa społeczeństwa, którego duża część nie dorosła do demokracji. Wystarczy kilka chwytliwych haseł, jakieś wyborcze pikniki i część społeczności za każdym razem, daje się oszukać.

Na postawę społeczeństwa niewiele się poradzi – zmiana mentalności, to praca na pokolenia. Można jednak, wprowadzić zasady odpowiedzialności samorządowców za podejmowane decyzje. Powinna ona obejmować nie tylko wójtów, burmistrzów czy prezydentów miast i wsi, ale także rady gminy. Przede wszystkim powinny być to kary finansowe, na tyle dotkliwe, aby włodarz, któremu wydaje się, że „gmina to ja”, dwa razy zastanowił się, zanim podejmie decyzję.

Tak więc, jeżeli zostałyby podjęte jakieś reformy, mające na celu poprawę funkcjonowania samorządów lokalnych, konieczne byłoby najpierw wprowadzenie, odpowiedzialności materialnej włodarzy. Bez tego żadne zmiany nie mają sensu. Będzie to przysłowiowe „przykrywanie syfa pudrem”.

Nie śledzę szczegółowo, tego, co dzieje się w skali kraju, ale odnoszę wrażenie, że gmina Dopiewo znajduje się gdzieś pośrodku, biorąc pod uwagę ilość patologii. Na szczęście nie powstają u nas jeszcze aquaparki, gigantyczne hale widowiskowe czy stadiony (chociaż takie zakusy też były), ale środki finansowe są w dużej części, marnowane na zadania zbędne lub nieistotne.

Nie będę teraz szczegółowo wymieniać przykładów – wiele razy o tym pisałam. Przypomnę tylko, budowę za 4 mln złotych Figowego Zakątka w Skórzewie czy inwestycje drogowe dla „krewnych i znajomych królika”.

Przechodząc do tematów aktualnych, z marnotrawstwem finansów publicznych mamy do czynienia również w obecnej kadencji. W artykule z 12 sierpnia br. przedstawiłam takie przykłady - https://blogdopiewo.blogspot.com/2026/08/dopiewska-betonoza.html. Dziś kolejna część.

Przeglądając program najbliższej Sesji Rady Gminy, postanowiłam przyjrzeć się umowom, podpisanym w ostatnim czasie przez wójta Sławomira Skrzypczaka. Moją uwagę zwróciły inwestycje, dotyczące obiektów administracyjnych. Jak się wydaje, obecny Wójt zamierza pozostawić po sobie „pomnik”, w postaci nowej siedziby Urzędu Gminy. Idzie tym samym w ślady byłej wójt Zofii Dobrowolskiej, która chciała w Dopiewie postawić ratusz. Nawet poprzedni wójtowie: Adrian Napierała i Paweł Przepióra nie mieli takich zakusów. A jeśli nawet, to nie mówiło się o tym głośno.

W tej sytuacji. należy postawić sobie pytanie, co jest ważniejsze – nowa siedziba Urzędu czy poprawa jakości pracy gminnej administracji? Odpowiedź chyba jest oczywista. Niestety, najwyraźniej nie dla wójta Sławomira Skrzypczaka.

W opinii mieszkańców, ale także z oficjalnych informacji, jak i moich osobistych obserwacji, wynika, że Urząd Gminy funkcjonuje fatalnie. Przypomnę zapewnienia wyborcze Sławomira Skrzypczaka, że … potrafię kierować i zarządzać zasobem ludzi…, jak również obietnicę z dnia zaprzysiężenia na stanowisko Wójta, zapowiadającą … lepszą jakość pracy Urzędu, na którą były wójt Paweł Przepióra zareagował kaprysem na twarzy. I co mamy? - coraz więcej zadań, które w normalnym urzędzie, powinni wykonywać merytoryczni pracownicy etatowi, scedowane zostaje na podmioty zewnętrzne. Przykładem może być przygotowanie kryteriów przez fachowców z Politechniki Poznańskiej, na podstawie których opracowano Plan budowy dróg gminnych, który okazał się kompromitacją autorów, ale także największego entuzjasty tego pomysłu, radnego Krzysztofa Kołodziejczyka.

Także w innych dziedzinach, wójt Sławomir Skrzypczak próbuje wyręczać „przepracowanych” urzędników. Potwierdzają to umowy na świadczenie usług administracyjno-biurowych dla referatów: Oświaty i Planowania Przestrzennego:

Wracając do inwestycji administracyjnych, sam projekt nowego budynku, to koszt ponad 354 tys. złotych:

A że będzie to potężna inwestycja, może świadczyć fakt, że niektóre oferty na przygotowanie projektu opiewały na 1 mln złotych.

Ile będzie kosztowała budowa? - można się tylko domyślać, ale z pewnością kilkanaście milionów złotych. Ze specyfikacji zamówienia wynika, że będzie to wielki obiekt, skupiający wszystkie referaty w jednym miejscu, włącznie z salą ślubów i sesyjną oraz schronem. Schron oczywiście tylko dla wybranych. Poniżej wyszczególnienie pomieszczeń:

 

Na temat przeprowadzonych konsultacji, dotyczących zagospodarowania centrum Dopiewa, nie będę się wypowiadać, ponieważ służyły one wyłącznie, jako "listek figowy" dla podjętych wcześniej decyzji. Głos społeczny, nie miał w tej sprawie znaczenia.

Czy potrzebny nam taki obiekt i czy Gminę na to stać? – mam wątpliwości. Przy okazji, jak Wójt zamierza zagospodarować obecnie użytkowane pomieszczenia? – 3 budynki przy ul. Leśnej i Dworcowej, pomieszczenia przy ulicach: Łąkowej i Szkolnej.

Po co w tej sytuacja, realizowane są inne tego typu inwestycje? W ostatnim czasie, prowadzany jest remont, będącego w dobrym stanie, budynku C przy ul. Leśnej:

za prawie 150 tys. złotych:

Prace obejmują ocieplenie ścian obiektu. Najbardziej bulwersujący jest fakt, że budynek został kilka lat temu ocieplony. Ocieplenie to zostało zdemontowane i założono nowe. Do złudzenia, przypomina to plan rozbiórki parkingu przy Szkole w Dopiewie i budowę w tym miejscu, nowego obiektu.

Również w tym roku, ma zostać uruchomiony oddział Urzędu w Skórzewie. Korzystać z niego będzie duża część mieszkańców Skórzewa, Dąbrówki czy Dąbrowy. W tej sytuacji, jaki jest sens budowy nowej siedziby w Dopiewie? Czyżby kolejny pokaz pychy i arogancji?

Już się nawet boję pytać, na czym będzie polegać i ile będzie kosztować Gminę projekt „Partnerstwo dla ergonomii”, realizowany dla Urzędu Gminy?:

Jak więc widać, wójt Sławomir Skrzypczak idzie z rozmachem i szczodrze rozdysponowuje publiczne pieniądze.

Nie tylko zresztą na cele administracyjne. Kontynuuje również tradycję zaspokajania roszczeń „krewnych i znajomych królika”. Przykładem jest umowa na przygotowanie projektu budowy ul. Okrężnej w Dąbrowie za prawie 120 tys. złotych:

Co istotne, inwestycja ma otrzymać klauzulę natychmiastowej wykonalności. Może to sugerować, iż jest to strategiczna inwestycja drogowa o szczególnym znaczeniu dla Gminy. W opublikowanym Rankingu budowy dróg gminnych, umieszczona została na pozycji 28 i nie znalazła się w Planie budowy dróg na lata 2026-2029. Czyżby miała zostać „po cichu” zbudowana poza kolejnością? Wieść gminna niesie, że mieszka tam również jakaś ważna persona z wyższego szczebla samorządowego.

Zainteresowała mnie jeszcze umowa, dotycząca wykupu dróg:

Jak widać, Gmina jednak wykupuje odcinki dróg, wbrew niedawnym zapewnieniom włodarzy. Sprawa dotyczy 2 odcinków dróg w Dopiewie, w rejonie ul. Wierzbowej:

W przypadku działki nr ewid. 932 (na mapce w czarnym owalu), oznaczonej jako KDL (droga lokalna), nie mam zastrzeżeń. Z definicji jest to droga gminna i gmina ma obowiązek wypłacić odszkodowanie, gdy właściciel tego zażąda.

Wątpliwości budzi odszkodowanie za drugą działkę o nr ewid. 923 (na mapce w niebieskim owalu), oznaczoną jako KDD (droga dojazdowa). Nie mam przekonania, czy droga dojazdowa, jako ciąg komunikacyjny najniższej kategorii, musi być drogą gminną? Z informacji, dostępnych w sieci wynika, że niekoniecznie. Nie zagłębiałam się jednak w temat, zatem nie mam zamiaru przesądzać, czy wykup był konieczny? Jednak tym powinni się zainteresować radni. Ich obowiązkiem jest troska o gminne finanse.

Na koniec przypomnę, że 24 sierpnia br. minął termin składania przez gminy wniosków o dofinansowanie budowy lub remontu dróg, w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg na 2027 r. - https://blogdopiewo.blogspot.com/2026/07/dofinansowanie-zewnetrzne-budowy-drog-w.html. Chciałabym wiedzieć, czy gmina Dopiewo złożyła chociaż jeden wniosek, a jeżeli tak, to która droga stała się tą „szczęśliwa wybranką”? Ciekawe, czy któryś z radnych, zapyta o to wójta Sławomira Skrzypczaka i poinformuje opinię publiczną? Bo na oficjalnej stronie Gminy nie pojawiła się żadna informacja, dotycząca w/w Programu.

Na razie to tyle. Może jeszcze uda mi się coś napisać przed planowaną Sesją RG.

Obserwatorka I (Pierwsza)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz