Prawie codziennie słyszymy, że żyjemy w państwie demokratycznym a społeczeństwo jest suwerenem, decydującym o jego kształcie. Potwierdzeniem tego mają być wybory, w wyniku których ludzie głosują na swoich przedstawicieli, reprezentujących ich interesy. Niestety, jest to tylko teoria, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością.
Prawie każdy, kto „dorwie” się do władzy, natychmiast zapomina o swoich deklaracjach. Zazwyczaj takim osobom chodzi o osobiste korzyści - czy to materialne czy też realizację chorych ambicji. Takim klasycznym przykładem, jest rezydent pałacu prezydenckiego (nikt dotychczas nie potwierdził, iż wygrał on wybory), któremu marzy się władza absolutna, a co najmniej taka, jaką ma prezydent Francji czy Stanów Zjednoczonych.
Inną słabością demokracji jest niedojrzałość społeczeństwa. W Polsce jest to szczególnie widoczne, ponieważ duża część obywateli nie potrafi samodzielnie myśleć. Nie wiem, czy wynika to z lenistwa czy może z defektów intelektualnych. Powoduje to, że do władzy dochodzą jednostki patologiczne, ale za to doskonale potrafiące robić ludziom „wodę z mózgu”. Widać to na każdym szczeblu aktywności publicznej.
Podobnie jest na najniższym szczeblu samorządu lokalnego. Przykładem może być gmina Dopiewo. Wystarczy przypomnieć te długie kolejki mieszkańców Skórzewo, stojących przed lokalami wyborczymi, aby zagłosować na Adriana Napierałę. Wyborcy ci, tak naprawdę nic nie wiedzieli o rzeczywistej działalności zmarłego Wójta, ale jak „stado baranów”, dali się omamić pustym i kłamliwym hasłom.
Niestety, w dobie mediów społecznościowych sytuacja tylko będzie się pogarszać, a bezmyślna większość, coraz częściej będzie ulegać manipulacji różnej maści oszołomów. Najważniejsze hasło, przyświecające bezrefleksyjnym konsumentom brzmi - ”nie wiem, ale się wypowiem”. Dzięki temu coraz większe pole do popisu mają psychopaci społeczni (socjopaci), pozbawieni empatii i wyrzutów sumienia, za to doskonale posługujący się manipulacją. A społeczeństwem, które potrafi tylko scrollować, będzie bardzo łatwo sterować.
Przejdźmy teraz do spraw lokalnych. W czasie kadencji wójta Pawła Przepióry, w październiku 2021 r., podjęta została uchwała, dotycząca zasad prowadzenia konsultacji społecznych - https://blogdopiewo.blogspot.com/2021/11/xxxvi-sesja-rady-gminy-dopiewo-25.html. Byłemu Wójtowi, chodziło tylko o stworzenie pozorów demokracji i jawności, ponieważ zapisy blokowały inicjatywę społeczną. Minimalna liczba podpisów, pod wnioskiem mieszkańców o przeprowadzenie konsultacji, wynosi 100. Praktycznie blokuje to obywatelską inicjatywę.
Co ciekawe, w 2021 r., radny Krzysztof Kołodziejczyk protestował przeciwko tak wygórowanemu limitowi. Obecnie, jako przedstawiciel grupy „trzymającej władzę” uważa, że nie musi już liczyć się z opinią publiczną, ponieważ władza wie lepiej. Takim skandalicznym wręcz przykładem, jest Plan budowy dróg, któremu poświęciłam cały cykl tekstów. To, co miało być obiektywne i transparentne, okazało się kolejnym przykładem manipulacji.
W trakcie kampanii wyborczej w 2024 r., wójt Sławomir Skrzypczak, obiecywał zmianę paradygmatów i wprowadzenie jawności życia publicznego. Nie można powiedzieć, obecnie przy większości planowanych inwestycji, ogłaszane są konsultacje społeczne, a ich lista jest całkiem pokaźna. Problem w tym, jaką one przedstawiają wartość dla decydentów?
Przykładów potwierdzających, że tzw. udział społeczeństwa w podejmowaniu decyzji jest fikcją, można podać całe mnóstwo. Jednym z nich, które omówiłam szczegółowo, jest sprawa listy kryteriów, które miały być podstawą do przygotowania Planu budowy dróg - https://blogdopiewo.blogspot.com/2026/03/plan-budowy-drog-gminnych-w-gminie.html. Po konsultacjach, przeprowadzonych w listopadzie 2025 r., okazało się, że nie wprowadzono żadnych zmian i poprawek, mimo iż swoje wnioski złożyło 148 osób.
Po pierwsze, zapewnienia Sławomira Skrzypczaka z kampanii wyborczej, że dotychczasowe pełnione funkcje… dały mi niezbędne kompetencje do kierowania i zarządzania zasobem ludzi… - okazały się wielką bzdurą. A spolegliwość i brak własnego zdania doprowadziły do tego, że Wójt nie wykorzystał, a wręcz zlekceważył wiedzę i kompetencje własnych urzędników, gdyż nie zaproponował im wykonania tego zlecenia, jako odpłatnej pracy dodatkowej. Bo przecież „wciśnięto” mu wykonanie tego zadania przez „fachowców” z Politechniki Poznańskiej – mieszkańcy-wyborcy z wrażenia i zachwytu nad opracowaniem, mieli „otworzyć usta”. A tu „klops” – 148 osób złożyło wnioski, nie godząc się z zapisami kryteriów!
Po drugie, wójt Sławomir Skrzypczak deklarował nie jeden raz, że … głos mieszkańców jest dla mnie ważny! Zatem dlaczego zlekceważone zostały sensowne i merytoryczne uwagi mieszkańców? Bo za wszelką cenę trzeba było udowodnić, że zlecenie przygotowania kryteriów „fachowcom” z Politechniki Poznańskiej, za 56 tys. złotych – było celowe. Mieszkańcy biorący udział w tych konsultacjach, zostali potraktowani przez Wójta, jak „ciemna masa”, głosu której nie trzeba brać pod uwagę!
Dlaczego również, idąc drogą transparentności, wójt Sławomir Skrzypczak nie zarządził konsultacji w sprawie przygotowanego Planu budowy dróg? Myślę, że byłyby one najbardziej burzliwe ze wszystkich dotychczasowych. Gdyż zamiast Planu, który miał być jasny, mierzalny i sprawiedliwy – powstał bubel, który można dowolnie interpretować. Było źle i nadal jest niedobrze.
Podobnie wygląda sprawa z koncepcją układu drogowego gminy Dopiewo, o której pisałam tutaj - https://blogdopiewo.blogspot.com/2025/05/koncepcja-ukadu-drogowego-gminy-dopiewo.html. Konsultacje w tej sprawie, przeprowadzono w maju 2025 r., swoje uwagi złożyło 71 osób.
Po ponad 8 miesiącach, ukazało się wreszcie Zarządzenie Wójta nr 319 z 10 lutego 2026 r., zatwierdzające ostateczną wersję koncepcji układu drogowego. Być może, napiszę o tym kiedyś szerzej. Dziś tylko krótkie wnioski.
Ostateczna wersja, praktycznie niczym nie różni się od tej, przedstawionej do konsultacji. Jedyna różnica, dotyczy połączenia drogowego Dopiewo-Podłoziny. Projektanci doszli najwyraźniej do wniosku, że pomysł budowy na przejeździe kolejowym wiaduktu lub tunelu, może nie wypalić. Droga jest stosunkowo mało uczęszczana, natomiast koszty wiaduktu lub tunelu olbrzymie i PKP może odmówić współfinansowania, co wcale by mnie nie zdziwiło.
Dlatego zaproponowali drogę alternatywną, od wiaduktu nad autostradą, w ciągu ul. Wyzwolenia w Dopiewie, wzdłuż torów przez las, do obecnego przejazdu kolejowego – na mapce zaznaczono kolorem jasnoniebieskim:
Uważam, że kierunek jest słuszny, ale nie do końca. Zamiast przebijać nową drogę przez las, której koszty mogą być porównywalne z budową wiaduktu (koszty środowiskowe, także będą olbrzymie – wycinka kilkunastu tysięcy m2 lasu), można wykorzystać istniejącą drogę przy Leśniczówce w Dopiewie – na mapce kolor żółty.
Wracając do tematu, jest to jedyna zmiana, dokonana po konsultacjach. Wszystkie pozostałe propozycje, także te krytykowane przez mieszkańców, pozostały w mocy.
Wójt Sławomir Skrzypczak, na jednej z ostatnich Sesji stwierdził, że w mocy pozostają „poronione” (w mojej i mieszkańców ocenie), pomysły połączenia ul. Batorowskiej z ul. Skórzewską w Skórzewie uliczkami osiedlowymi, jak np. ul. Wesołą. Przypomnę, że już w trakcie zmiany planu zagospodarowania, którą uchwalono w maju 2025 r., mieszkańcy ul. Wesołej domagali się, aby pozostawić drogę bez przejazdu. Urzędnicy jednak zaplanowali budowę przepustu i połączenie ul. Wesołej z ul. Sąsiedzką - https://blogdopiewo.blogspot.com/2025/06/xiv-sesja-rady-gminy-dopiewo-26-maja_11.html.
Zgodnie z zatwierdzoną, przez wójta Sławomira Skrzypczaka, koncepcją układu drogowego, ul. Wesoła „zyska” nie tylko połączenie z innymi osiedlowymi drogami, ale stanie się wręcz drogą przelotową, obsługującą znaczną część ruchu samochodowego w tej części Skórzewa. Jest to sztandarowy przykład „wsłuchiwania” się w głos społeczeństwa.
Na szczęście społeczeństwo nie jest bez szans, i w razie realizacji pomysłu, zamiany ul. Wesołej w Skórzewie z uliczki osiedlowej na drogę tranzytową, będą mogli wystąpić o odszkodowanie z tytułu utraty wartości nieruchomości. Część mieszkańców kupowała działki w czasie, gdy ul. Wesoła przewidziana była w planie, jako droga ślepa.
Kolejnym przykładem „wsłuchiwania” się w głos społeczeństwa mogą być konsultacje w sprawie budowy tunelu w Palędziu - https://blogdopiewo.blogspot.com/2025/01/to-i-owo-z-gminy-dopiewo-2025-2.html. Konsultacje przeprowadzono w styczniu 2025 r., w trakcie których złożono ponad 100 wniosków i uwag. O swoich wątpliwościach, dotyczących przebiegu tunelu, pisałam również tutaj - https://blogdopiewo.blogspot.com/2026/02/xxi-sesja-rady-gminy-dopiewo-26.html.
Niestety, nigdzie nie znalazłam informacji, czy i w jakim zakresie, uwagi mieszkańców zostały uwzględnione. Należy pamiętać, że będzie to inwestycja, chyba najbardziej ingerująca w istniejącą zabudowę. Do tego nie rozwiązuje wszystkich problemów, jak np. funkcjonowania rampy rozładunkowej i dojazdu do niej.
Opublikowany raport z konsultacji praktycznie, nic nie wyjaśnia. Zamiast rzeczowego przedstawienia, które uwagi zostały uwzględnione, dostaliśmy jakieś głupawe zestawienia, dotyczące wieku osób, składających wnioski:
Kolejnym przykładem „otwarcia się” na potrzeby społeczne, jest dopuszczenie mieszkańców do dyskusji nad Raportem o stanie Gminy. Art. 28aa ustawy o samorządzie gminnym określa warunki, umożliwiające obywatelom udział w dyskusji:
Są one dość rygorystyczne, szczególnie w zakresie dopuszczenia do głosu, ponieważ w przypadku gminy Dopiewo, trzeba zebrać aż 50 podpisów, żeby wziąć udział w dyskusji. Jak na razie, w gminie Dopiewo, jest to rygorystycznie przestrzegane przez przewodniczącego RG Piotra Dziembowskiego. Nie można przecież pozwolić, aby jakiś mieszkaniec zaczął zadawać niewygodne pytania. Ustawa na razie nie wymaga, aby do wniosku dołączać zestaw pytań, które zamierza się zadać.
Okazuje się, że nie wszyscy samorządowcy są tak rygorystyczni. Na stronie Sieci obywatelskiej Watchdog.^, znalazłam wypowiedź Krzysztofa Szopy, przewodniczącego Rady Gminy Krompachcice, który do sprawy podchodzi w sposób zupełnie inny:
Podsumowując, mimo iż konsultacji jest coraz więcej, nie powodują one automatycznie, że głos mieszkańców bardziej się liczy. Odnoszę wrażenie, że chodzi tylko o wywołanie medialnego szumu. Konsultacji jest tak dużo, że nawet trudno wszystkie śledzić. Co więcej, konsultacjom poddaje się takie tematy, które powinni analizować wyłącznie specjaliści. Mam tu na myśli, projekty stałej organizacji ruchu, m.in. na ul. Dworskiej w Pokrzywnicy:
Dwuznaczna jest też, sprawa przeniesienia progów zwalniających na ul. Szarotkowej w Skórzewie. Mam nieodparte wrażenie, że zmiana realizowana jest na życzenie sołtysa/radnego Pawła Bączyka - https://blogdopiewo.blogspot.com/2025/08/to-i-owo-z-gminy-dopiewo-2025-11.html.
Przeciętny
mieszkaniec ma mgliste pojęcie w tym temacie i często, może proponować
rozwiązania niezgodne z obowiązującymi przepisami.
Od dawna wiadomo, że nie ważna jest ilość, tylko jakość. Prawda ta ciągle nie może się przebić w gminie Dopiewo. Podobnie jest z problemem „wsłuchiwania” się w głos społeczeństwa. Jak na razie, jest on skutecznie ignorowany. Dlatego też nawet nie staram się wypowiedzieć na temat konsultacji, w przypadku których termin składania wniosków, jeszcze nie minął. Takim przykładem były konsultacje w sprawie koncepcji przebudowy parkingu przy Szkole w Dopiewo, przy ul. Bukowskiej, przeprowadzone na przełomie maja i czerwca br.:
Mamy tu klasyczny przerost formy nad treścią, marnotrawstwo środków publicznych (budowa obecnego obiektu zakończyła się w 2016 r.), przy równoczesnym braku rozwiązań istniejących problemów komunikacyjnych. Ot, taka nowa wersja placu przy ul. Figowej w Skórzewie. Temat jednak pominęłam, ponieważ wójt Sławomir Skrzypczak, w swej arogancji i tak zignoruje ewentualne uwagi – natomiast, coraz liczniejsi klakierzy, będą utwierdzać go w przekonaniu, że ma zawsze rację. Nie wiem tylko, dlaczego za „plecami” robią sobie żarty, że Ref. Promocji skoro już ubrał wójta Sławomira Skrzypczaka, to jeszcze powinien zadbać o fotel w kościele z napisem Gmina Dopiewo. Fajnie tu być!
Obserwatorka
I (Pierwsza)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz