Zamierzałam na dłuższy czas, odłożyć temat budowy dróg gminnych, jednak do ponownego podjęcia tematu, sprowokował mnie radny Krzysztof Kołodziejczyk. Na swoim profilu fb opublikował on informację, dotyczącą naboru do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg na rok 2027.
Jak wiadomo, w roku 2026, gmina Dopiewo nie uzyskała dofinansowania na żadną inwestycję drogową. Nie wiadomo nawet, czy został złożony wniosek? Nie znalazłam jakiejkolwiek informacji na ten temat. Żaden wójt, dotyczy to także Sławomira Skrzypczaka, nie lubi mówić o porażkach.
Ciekawi mnie, czy Gmina złoży wniosek o dofinansowanie na rok 2027? Pytanie brzmi nie tylko, czy wniosek zostanie złożony, ale także, jakiej inwestycji będzie dotyczył?
W zasadzie to Gmina
będzie mogła złożyć 2 wnioski:
- na remont drogi w ramach środków bieżących, realizowany na podstawie zgłoszenia:
- na budowę, przebudowę lub remont ze środków majątkowych, na podstawie pozwolenia na budowę lub zrid:
Na złożenie obu wniosków, jednostki samorządu terytorialnego mają czas do 24 sierpnia br. Nasuwa się więc pytanie, czy Urząd Gminy w Dopiewie jest przygotowany do złożenia chociażby jednego wniosku? Chociaż raz, chciałabym zostać zaskoczona pozytywnie!
Kolejne pytanie, to jakiego rodzaju inwestycja miałaby zostać dofinansowana?
Radny Krzysztof Kołodziejczyk z przekonaniem twierdzi, że musi to być inwestycja strategiczna:
Niestety, ja takiego przekonania nie mam. Doświadczenie z poprzednich lat pokazuje, że wiele inwestycji drogowych, które uzyskały dofinansowanie, nie spełniało żadnego wymogu „strategiczności” a było tylko i wyłącznie, wynikiem kumoterstwa i układów. Przejrzałam listę dofinansowań za lata 2022-2025.
Takimi
skrajnymi przykładami dopiewskiej patologii, było dofinansowanie:
- budowy ul. Wiśniowej w Konarzewie:
- przebudowy ul. Wodnej w Dopiewcu:
Na dowcip zakrawa fakt, że realizowane były z klauzulą natychmiastowej wykonalności oraz w ramach Programu Inwestycji Strategicznych.
Także w przypadku innych inwestycji twierdzenie, że miały charakter strategiczny, jest co najmniej nadużyciem. Mam tu na myśli ulice: Bratnią i Słoneczną w Skórzewie, które są typowymi drogami osiedlowymi:
oraz ul. Bukowską w Konarzewie:
która de facto miała nawierzchnię bitumiczną:
Także trudno nazwać strategicznymi ulice: Letnią, Jesienną, Wakacyjną i Przedwiośnie w Skórzewie. Są to typowe drogi osiedlowe, do tego w dużym stopniu zabudowane przez deweloperów:
a także w znacznym stopniu puste, jak np. ul. Jesienna:
Nieco istotniejsze znaczenie dla układu komunikacyjnego Gminy miały ul. Kasztanowa oraz fragment ul. Młyńskiej w Dopiewie, chociaż i tu nie do końca można mówić o ich strategiczności.
Aby oddać sprawiedliwość, trzeba powiedzieć, że wśród zadań z dofinansowaniem zewnętrznym, znalazło się kilka dróg strategicznych, jak: ul. Leśna w Dąbrowie, ul. Malinowa w Palędziu czy droga wzdłuż torów w Dąbrówce.
Pojęcie inwestycji strategicznej, jest w gminie Dopiewo bardzo pojemne. Dlatego też wśród nich znalazła się np. ul. Jowisza w Skórzewie:
która została zrealizowana bez żadnego wsparcia zewnętrznego. Cały czas nurtuje mnie pytanie, jaka persona mieszka przy tej ulicy?
To tylko kilka ostatnich przykładów dla przypomnienia. Tak więc, radnemu Krzysztofowi Kołodziejczykowi, z tym „gołym okiem”, proponuję trochę się pohamować.
Zastanawia mnie, jakich inwestycji drogowych będą dotyczyć ewentualne wnioski? Jak wiadomo, w grę wchodzą te, dla których przygotowano pełną dokumentację. Lista dróg, dla których sporządzono projekty budowy, jest całkiem przypadkowa i nie ma nic wspólnego z ich strategicznością. Może się zatem okazać, że wniosek o dofinansowanie będzie np. dotyczył ul. Okrężnej w Dąbrowie lub ul. Zacisze w Zakrzewie.
Co do dróg, wymagających remontu, też znalazłoby się kilka, jak np. wielokrotnie wspominana przeze mnie ul. Młyńska w Dopiewie. Nie podejrzewam jednak, aby Urząd dysponował wymaganą dokumentacją.
W grę wchodzi też kwestia terminu. Czy Urząd Gminy w Dopiewie będzie w stanie przygotować i złożyć wymagany wniosek? Jak na razie, Regulamin organizacyjny Urzędu nie został zaktualizowany, ale przypuszczam, że sprawy inwestycyjne nadzoruje I zastępczyni wójta, Aleksandra Rutyna. Źle to rokuje szansom Gminy, na uzyskanie dofinansowania.
Nie przypominam sobie ani jednej sprawy, którą I Zastępczyni (jako kier. Ref. Inwestycji), załatwiłaby w terminie. Przypomnieć należy temat zmiany organizacji ruchu w Osadzie Leśnej w Dąbrówce. Załatwianie tego prostego w gruncie rzeczy problemu, zajęło Aleksandrze Rutynie kilka lat i projektu nie skończyła – dopiero w tej kadencji, dokończyła go kier. Ref. Inwestycji Justyna Bartkowiak. Podobnie było z zamontowaniem 1 (słownie: jednej), lampy przy ul. Azaliowej w Dąbrówce. Ten sam problem, pojawia się przy okazji przygotowywania dokumentacji technicznej dla świetlicy w Skórzewie. Zapewne dlatego w „nagrodę” za wyjątkowe nieudacznictwo, brak wiedzy i kompetencji, została powołana przez wójta Sławomira Skrzypczaka, na stanowisko I Zastępczyni. Co prawda w tej kadencji, I zastępczynię wójta Aleksandrę Rutynę, widzimy w nowej roli – wspólnie z radnym Krzysztofem Kołodziejczykiem – stali się „specjalistami” w dziedzinie zakłamywania i zatajania informacji i faktów. I to w Gminie, w której wójt Sławomir Skrzypczak na początku kadencji deklarował: nie mam nic do ukrycia!
Na koniec jeden przykład, jak Urząd Wojewódzki podchodzi do oceny wniosków, pod względem ich strategiczności. W 2026 r. największe dofinansowanie w województwie wielkopolskim, w wysokości ponad 12,5 mln złotych uzyskało Gniezno, dla budowy ul. biskupa Michała Kozala:
Nie jest to żadna strategiczna droga, dużą część terenu zajmuje pole, nie łączy żadnych ważnych dróg (w sąsiedztwie dwie inne mają identyczny przebieg), zlokalizowanych jest przy niej zaledwie kilka budynków. A mimo to, potraktowana została w sposób wyjątkowy. Co mogło być tego przyczyną? Ulica ta, stanowi dojazd do kościoła i to mógł być główny powód, dla którego zastosowano szczególne względy. Również należy przypomnieć, że ministra Klimatu i Środowiska, Paulina Hennig-Kloska pochodzi z Gniezna. Oprócz tego, wojewodzina Agata Sobczyk i ministra Paulina Hennig-Kloska startowały z list wyborczych Szymona Hołowni - Polska 2050. Jak widać, niezależnie od tego kto ma władzę, nic się nie zmienia. Zawsze byli i będą, równi i równiejsi.
Tak więc, nadzieja radnego Krzysztofa Kołodziejczyka, że Urząd Wojewódzki będzie rozpatrywał wnioski w sposób jasny, mierzalny i transparentny, jest mocno na wyrost. Tak jak bubel, szumnie nazywany Planem budowy dróg w gminie Dopiewo – też miał być jasny, mierzalny i sprawiedliwy!
Obserwatorka
I (Pierwsza)















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz