Tematy kluczowe: zabawa przede wszystkim; nowy sojusznik w obronie zieleni publicznej?; pytania do Wójta – budowa ul. Jesionowej w Dopiewcu; plan budowy dróg; Strefa Rodzinna w Dopiewie.
Tym razem kilka krótszych informacji, żeby Czytelnicy mogli łatwiej je przetrawić. W natłoku gminnych imprez, łatwo je przeoczyć. Włodarze Gminy z pewnością będą robić wszystko, aby społeczność lokalna nie interesowała się zbytnio sprawami ważnymi, tylko skupiła swoją uwagę na ofercie rozrywkowej. Trzeba przyznać, że praktycznie z miesiąca na miesiąc, liczba imprez lawinowo wzrasta. Na przykład Dzień Dziecka obchodzony był w tym roku, przez cały miesiąc. Teraz czekają nas Dni Gminy Dopiewo, o czym media oficjalne „trąbią” na okrągło od kilku tygodni. A przed nami Sesja Absolutoryjna i plan budowy dróg.
Natomiast potwierdzeniem mojej tezy, może być ostatni, majowy numer „Czasu Dopiewa”. Na okładce mamy wyłącznie informację o zapowiadanych Dniach Gminy Dopiewo, oraz o wykonawcach, którzy mają je uświetnić:
Wewnątrz numeru nie jest lepiej – jubileusze, sprawozdania z imprez, zapowiedzi kolejnych, itp. czyli drugorzędne tematy. Nie ma ani słowa o Sesji Absolutoryjnej, planie budowy dróg czy projekcie planu ogólnego. Tematy te są celowo pomijane, ponieważ władze Gminy wiedzą, że mało kto wchodzi do BIP-u. A takie tematy dostępne są tylko tam.
Zacznę od wiadomości pozytywnej. Na profilu fb Skórzewo360, administrator w kilku zdaniach odniósł się do Raportu o stanie Gminy za 2025 r. Zwrócił uwagę na część, dotyczącą utrzymania zieleni. Jak wiadomo, włodarze Gminy zwykli się chwalić niebotycznymi sukcesami w tej dziedzinie. Wójt Adrian Napierała otrzymał swego czasu tytuł Ekojanosika, co można potraktować jako niesmaczny żart.
Administrator profilu Skórzewo360 słusznie zauważył, że w gminie Dopiewo więcej drzew jest wycinanych, niż sadzonych:
Niestety, nie jest to tylko jednostkowy przypadek. W roku 2024 złożono wnioski o wycinkę łącznie 2146 drzew, natomiast Gmina nasadziła raptem 323 drzewa. Z kolei, nasadzenia zastępcze osób prywatnych i firm, to zwykła fikcja. Taka sytuacja występuje co roku.
Komentarz, opublikowany na profilu Skórzewo360, uzupełnię jeszcze jednym pytaniem. Ile z posadzonych przez Gminę drzew - przyjęło się? Wystarczy przejechać się lokalnymi drogami, aby zauważyć, ile drzew uschło i wymaga wymiany? Co ciekawe, w przytłaczającej większości, schną egzemplarze świeżo posadzone.
W każdym razie cieszy mnie, że ktoś wreszcie podjął wątek, dotyczący utrzymania zieleni w Gminie. Czasami odnoszę wrażenie, że dla większości mieszkańców, sprawy ochrony środowiska są obojętne a zieleń wręcz przeszkadza. Widać to nie tylko, po znacznie mniejszym zainteresowaniu moimi tekstami, dotyczącymi środowiska, ale i po zaciekłym tępieniu wszelkiej roślinności. W mojej okolicy, kosiarki do trawy „warczą” w zasadzie non stop.
Przejrzałam ponownie Pytania do Wójta. Muszę przyznać, że jakość udzielanych przez Urząd Gminy odpowiedzi, nieco się poprawiła. Najwyraźniej osoby, które przygotowują wyjaśnienia, kontaktują się z właściwymi referatami. Są jednak przypadki, że informacja - nie jest do końca właściwa.
Mam tu na myśli, sprawę budowy ul. Jesionowej w Dopiewcu. Z odpowiedzi, udzielonej przez urzędników wynika, że została ona potraktowana, jak zwykła uliczka osiedlowa:
W moim przekonaniu, droga ta powinna znaleźć się na liście priorytetów, realizowanych poza kolejnością. Generuje ona cały ruch na os. Leśna Polana w Dopiewcu, zarówno w kierunku Dąbrówki i Palędzia, jak i Dopiewa.
Przy okazji mam pytanie, raczej retoryczne? Czy władze Gminy mają zamiar cokolwiek zrobić z częścią ul. Jesionowej, utwardzonej przez dewelopera? Póki co, nie spełnia ona standardów głównej drogi zbiorczej, na której odbywa się komunikacja publiczna:
Swego czasu, proponowałam zamianę istniejącej ulicy na deptak i wytyczenie osobnej drogi dla samochodów, ale jak wiadomo – władza wie lepiej. Mieszkańcy i ryby głosu nie mają.
Następny temat, to plan budowy dróg gminnych. Z zapowiedzi wynika, że powinien on zostać opublikowany do końca czerwca br. Podejrzewam, że twórcy tej listy, trochę się obawiają reakcji krytycznych. Dowodem może być asekuracyjny tekst, popełniony wczoraj przez radnego Krzysztofa Kołodziejczyka:
Prawdę mówiąc, wcale się nie dziwię, ponieważ to na niego, spada główna odpowiedzialność za ten plan. To on, jeszcze w czasie kadencji wójta Adriana Napierały, domagał się stworzenia listy inwestycji drogowych. Postulat ten był jak najbardziej słuszny, ale „diabeł tkwi w szczegółach”. Równie ważne, a może nawet ważniejsze jest to, jak ten plan zostanie przygotowany.
Należy przypomnieć, że w kwietniowym „Czasie Dopiewa”, wójt Sławomir Skrzypczak w artykule: Zbudowaliśmy solidne podstawy – przekonywał mieszkańców, że chcąc podejść do tematu planu budowy dróg w sposób transparentny - zamówił opracowanie kryteriów (koszt 56 tys. zł), które miały pomóc w jego przygotowaniu. Sugerował, że mieszkańcy powinni wiedzieć, na jakiej podstawie będą podejmowane decyzje o budowie poszczególnych dróg w kolejnych latach. Natomiast, radny Krzysztof Kołodziejczyk od początku „pląsał i kwiczał”, że za sprawą opracowanych kryteriów, plan budowy dróg będzie: jasny, mierzalny i sprawiedliwy. Jednak z czasem określenie sprawiedliwy z przestrzeni publicznej zniknęło, co wcale nie dziwi.
Krzysztof Kołodziejczyk, od początku obecnej kadencji jest przewodniczącym Komisji Budżetu RG, która opiniuje planowane przez Wójta wydatki. Prace nad przygotowaniem planu budowy dróg, rozpoczęły się ponad rok temu od ustalenia kryteriów, na podstawie których lista dróg miała być przygotowana. Mając tego świadomość, radny powinien dążyć do zablokowania zlecania projektów budowy dróg gminnych. Mimo to, cały czas zlecano wykonanie kolejnych projektów a nie słyszałam, żeby radny Krzysztof Kołodziejczyk sprzeciwiał się temu procederowi. Drogi zaplanowane do realizacji, poza strategicznymi ciągami komunikacyjnymi, jak droga wzdłuż torów, wybierane były całkowicie uznaniowo. Nie stosowano żadnych kryteriów, stawiając mieszkańców przed faktami dokonanymi. Był to typowy przykład kolesiostwa i kumoterstwa, nie mający nic wspólnego z obiektywnym podejściem do tematu. Potwierdza to zapis w Zarządzeniu Wójta, iż drogi, dla których opracowano lub zlecono przygotowanie projektów, przed opracowaniem planu, będą realizowane poza kolejnością - https://blogdopiewo.blogspot.com/2026/05/to-i-owo-z-gminy-dopiewo-2026-5.html.
Kwestia ostatnia, to udział radnego Krzysztofa Kołodziejczyka w Komisji, przygotowującej plan budowy dróg. Ponieważ jest jedną z trzech osób, decydujących o kolejności inwestycji - https://blogdopiewo.blogspot.com/2026/04/plan-budowy-drog-gminnych-6-kolejny-etap.html, to musi, wziąć na siebie współodpowiedzialność za ewentualne błędy i niedociągnięcia.
Jestem przekonana, że powołana Komisja już na wstępie popełniła istotny błąd. Nie będę jednak uprzedzać faktów i poczekam na publikację listy.
Na koniec coś o niegospodarności. Ogłoszony został termin konsultacji społecznych dla zaprojektowania Strefy Rodzinnej w Dopiewie:
Najwyraźniej włodarze zapomnieli, że swego czasu powstał już projekt zagospodarowania tego terenu - https://blogdopiewo.blogspot.com/2023/04/przedwyborcze-szalenstwa-wojta-gminy.html. Nawet zrealizowano już jego 2 elementy – skatepark i plac zabaw:
Nie udało mi się ustalić, ile kosztowało przygotowanie projektu, który obejmował całość terenu.
Wówczas wójt Paweł Przepióra zlecił przygotowanie projektu, nie konsultując go z mieszkańcami, podobnie jak to miało miejsce w przypadku placu przy ul. Figowej w Skórzewie.
Teraz okazuje się, że dla pozostałej części Strefy Rodzinnej w Dopiewie, będzie zlecany ponowny projekt, już po konsultacjach społecznych. Zastanawia mnie, ile środków finansowych zmarnowano w ostatnich np. 10 latach, na dublowanie projektów budowlanych? Kwoty zapewne idą w setki tysięcy złotych – co robi Komisja Budżetu RG Dopiewo – bo w tej kadencji radny Krzysztof Kołodziejczyk, nie może już biadolić i ubolewać nad faktem, że zbyt późno otrzymuje dokumenty? Należy zauważyć, że stosunkowo łatwo byłoby ustalić winnych takiej niegospodarności, tym bardziej, że kierowniczką Referatu Inwestycji była Aleksandra Rutyna, odwołana ze stanowiska m.in. z tego powodu w 2023 r., że projekt Strefy Rodzinnej został przygotowany skandalicznie.
A tak przy okazji, zastanawia mnie, czy wójt Sławomir Skrzypczak, przemyślał do końca swój pomysł?:
Teren wyznaczony do zagospodarowania, w części zabudowany jest placem zabaw, co automatycznie wyłącza go z konsultacji.
Z kolei, pozostała część w większości porośnięta jest drzewami – czyżby miały iść pod topór? Jakby tego było mało, cały obszar objęty jest planem zagospodarowania przestrzennego z 2006 r. Plan przewiduje na części terenu kubaturową zabudowę usługową:
Natomiast, pozostały fragment przeznaczony został na zieleń urządzoną:
Jak wynika z zapisu planu, na terenie ZP należy zachować istniejące zadrzewienie. Dotyczy to m.in. drzew, rosnących między ul. Łąkową a placem zabaw:
Decydentów przestrzegam, aby nie skończyło się tak, jak w przypadku placu przy ul. Figowej w Skórzewie – przerostem formy nad treścią.
Na tym kończę. Może następnym razem uda mi się omówić obszerniejszy temat.











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz