Coraz więcej znaków na niebie i
ziemi wskazuje, że demokracja lokalna w gminie Dopiewo, zaczyna przeżywać
poważny kryzys, o ile kiedykolwiek była w rozkwicie. Winę za to ponoszą nie
tylko nowe władze, ale również większość mieszkańców. Część z nich
bezkrytycznie ocenia naszych samorządowców, większość jednak pozostaje obojętna
na sprawy lokalne. A należy pamiętać, że nic
tak nie cieszy władz wszystkich szczebli, jak marazm i obojętność obywateli.
Temat ten był już przeze mnie marginalnie poruszany, uważam, że wymaga on
większego nagłośnienia.
Pierwsza sprawa to spacyfikowanie mediów niezależnych. W
czasie kadencji wójt Zofii Dobrowolskiej niezależne portale uzupełniały przekaz
oficjalny. Dostępne były nagrania z sesji Rady czy zebrań sołeckich,
publikowano projekty uchwał i protokoły z komisji Rady.