Obecna epidemia COVID -
19 zdominowała wszystkie aspekty naszego życia
(chociaż nie do wszystkich ta świadomość dotarła), dlatego też nie pozostaje mi
nic innego, jak podjąć temat. Oczywiście ograniczę się przede wszystkim do
naszego podwórka, jednak w nawiązaniu do spraw ogólniejszych.
Podobnie,
jak większość obywateli, również zostałam uziemiona w domu, z czego zapewne
cieszą się włodarze gminy Dopiewo. Chociaż nie do końca zgadzam się z
narzuconymi obostrzeniami, jednak nie mam zamiaru kopać się z koniem ani
udowadniać patrolom policji, że nie jestem wielbłądem.
Zdaję
sobie sprawę, że ograniczenia w poruszaniu się i zachowanie szczególnej
ostrożności, są w obecnym okresie konieczne. Z kolei lekceważenie zagrożenia
może skończyć tak, jak we Włoszech i Hiszpanii.
Odnoszę
jednak wrażenie, na podstawie wydawanych przepisów, że decydenci działają często chaotycznie i po omacku. Potwierdzają to
przepisy, zatwierdzane na szczeblu centralnym, przez Sejm i rząd.