O
planowaniu przestrzennym w gminie Dopiewo pisałam już tyle razy, iż mogłabym z
tego stworzyć sporą książkę. Niestety, tak długo, jak Gminą kierować będą
ludzie nieodpowiedni, a myślę, że będzie tak jeszcze przez pewien czas, tak
długo temat ten będzie aktualny.
Tym
razem nie chcę jednak pisać o układach między włodarzami a inwestorami,
kumoterstwie i potencjalnej korupcji.
Oprócz
czynników oczywistych istnieją też
ukryte. Wynikają one z niewiedzy,
braku przewidywania i zwykłego lenistwa. Nie w każdym przypadku, można
bezpośrednio o zaniedbania oskarżać władze Gminy – wiele niedopatrzeń wychodzi
w trakcie realizacji zapisów planów zagospodarowania.
Jak
wiadomo, jedynym celem inwestorów w dzisiejszym świecie, jest zysk. Dla jego
osiągnięcia, nie liczą się ani ze środowiskiem naturalnym, ani warunkami życia
mieszkańców. Dlatego też trzeba zachować wyjątkową czujność nawet w przypadku
przedsięwzięć pozornie nieszkodliwych a do tego, często służących okolicznym
mieszkańcom.